Ale wstyd! Misiewicz POGRĄŻONY przez koleżankę z nowej pracy

Ale wstyd! Misiewicz POGRĄŻONY przez koleżankę z nowej pracy

Bartłomiej Misiewicz, chociaż już dawno nie pojawia się w mediach w charakterze rzecznika Ministerstwa Obrony Narodowej, wciąż zadziwia swoimi wypowiedziami. "Rewelacja" tzw. dobrej zmiany pomimo krótkiego czasu na tak wysokim stanowisku wryła się w pamięć zbiorową polskiego narodu, stając się synonimem niekompetencji w kręgach władzy.

Przez niemal dwa lata ulubiony podopieczny Antoniego Macierewicza szokował obywateli Rzeczpospolitej Polskiej swoimi wyczynami i wpadkami. Salutowali mu wysocy rangą oficerowie, wydawał pieniądze bez ograniczeń i rozbijał się po klubach, wywołując potężne afery. Polacy mieli dość Misiewicza, który bez odpowiedniej wiedzy stał się głosem jednego z najważniejszych resortów. Młody, były działacz PiS jest dowodem na siłę wierności, która wśród uzależnionych od władzy ludziom takim, jak Macierewicz niezwykle się ceni. Przez ponad dekadę Misiewicz współpracował z dawnym ministrem obrony. Zgłosił się do pracy w jego biurze jeszcze, gdy miał zaledwie 17 lat. To otworzyło mu drzwi do szczytów partyjnych kręgów, w których jedna długo się nie utrzymał.

Misiewicz pogrążony przez koleżankę z nowej pracy

Czym właściwie zajmuje się dziś niegdysiejszy ulubieniec szefa podkomisji ds. ponownego zbadania wypadku lotniczego w Smoleńsku? Goszcząc w "Dobry wieczór Polsko" na antenie Polsatu powiedział, że jego nowym zajęciem jest praca w Telewizji Republika. - Dzisiaj próbuję swoich sił w jednoosobowej działalności gospodarczej, pracuję także w Telewizji Republika. Po 11 latach przerwałem przygodę z pracą na rzecz ojczyzny i polityką. Doradzam różnym kontrahentom z zakresu PR-u, marketingu, komunikacji, social mediów - mówił. W odpowiedzi na te słowa jedna z pracowniczek stacji poniżyła zwolnionego z MON działacza, putając na Twitterze, jakie faktycznie wykonuje obowiązki w firmie, gdyż nigdy go w niej nie widziała. - Ja i koledzy z Telewizji Republika jesteśmy ciekawi zakresu obowiązków, bo nikt nigdy Pana w firmie nie widział - napisała Magdalena Bałkowiec. ZOBACZ TAKŻE:
  1. Wojna w rządzie PiS! Szykuje się głośna dymisja
  2. Co się stało? Rząd rozdaje darmowe tabletki z jodem
  3. Przeciek z PiS! Będzie ogromne trzęsienie w rządzie
źródło: fakt.pl Następny artykuł