Jesteśmy przyzwyczajeni do obietnic polityków, które nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości. Na tyle przyzwyczajeni, że nie wierzymy w prawie żadne ich słowo. Politycy gotowi są więc zrobić wszystko, żeby przekonać obywateli, że to, co mówią, jest prawdą. Przynajmniej w niektórych przypadkach.

Ciekawym wybiegiem posłużyła się ostatnio minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Elżbieta Rafalska. Pani minister była niedawno gościem programu „Jeden na Jeden” emitowanego na antenie TVN24. Aby uwiarygodnić swoje prognozy, gotowa była przedstawić prowadzącemu program pewną formę zakładu.

– Jeżeli w 2017 roku nie urodzi się 400 tysięcy dzieci, to połknę własny język – powiedziała na antenie minister Rafalska. Kontekst jest oczywisty. Szefowa resortu polityki społecznej podkreśla w ten sposób skuteczność programu 500+ w poprawie demografii. Chociaż trudno uwierzyć, że minister faktycznie połknie swój język, można podejrzewać, że naprawdę mocno wierzy w to, co mówi.

Nie jest to pierwszy zakład podjęty przez ministra rządu Prawa i Sprawiedliwości. Pod koniec 2015 roku ówczesny minister finansów Paweł Szałamacha położył na szali 10 tys. zł, że deficyt budżetowy zaplanowany na rok 2016 nie zostanie przekroczony. Odpowiedział mu na to szef klubu parlamentarnego PO, stwierdzając, że deficyt łatwo jest ograniczyć na koniec roku. I poprosił o zakład dotyczący dochodów budżetu, które uznał za nierealistyczne. Zakład został przyjęty, a jak się niedawno okazało – także wygrany.

https://www.youtube.com/watch?v=XNxwO0jfplw

...

Zobacz również