W ostatnich dniach wiele mówiono o tzw. ,,niebieskim wielorybie”. W sprawę postanowiło zaangażować się Ministerstwo Edukacji Narodowej. Niestety przez niezrozumienie tematu popełniło solidną gafę.

,,Niebieski wieloryb” to seria zadań, które młodzi ludzie otrzymują internetowo od nieznanych im osób. Polegają często na okaleczaniu własnego ciała, a ostatnie, pięćdziesiąte zadanie to na skok z wysokości lub np. pod pociąg. W ten sposób w Rosji oraz na Ukrainie samobójstwo popełniło już kilkaset dzieci. W zeszłym tygodniu mówiono o dzieciach z Polski, które okaleczyły się przez niebezpieczną grę.

W związku ze sprawą Ministerstwo Edukacji Narodowej wystosowało specjalny list do dyrektorów szkół oraz nauczycieli. Pismo zaczyna się jednak od informacji na temat… gier komputerowych.

nadmierne granie może powodować problemy z koncentracją uwagi przez dłuższy czas, zaniedbywania nauki, aktywności fizycznej, kontaktów z rodziną i kolegami – piszą przedstawiciele ministerstwa.

Z pewnością informacje zawarte w liście są prawdziwe i bardzo pouczające, ale nijak mają się do zabójczego ,,niebieskiego wieloryba”. Nie jest on bowiem klasyczną grą komputerową. Młodzież może wpaść w jego sidła poprzez portale społecznościowe lub czaty. Przedstawiciele ministerstwa wykazali się jednak ogromną ignorancją lub kompletnym niezrozumieniem tematu.

...

Zobacz również