Minister ma zablokować 500 plus. PiS znalazł się pod ścianą

Minister ma zablokować 500 plus. PiS znalazł się pod ścianą Źródło: Prawo i Sprawiedliwość

500 plus na pierwsze dziecko, trzynaste emerytury i inne obietnice z tzw. "piątki Kaczyńskiego" mogą nie zmieścić się w przyszłorocznym budżecie - alarmują media, podejmujące tematykę finansową. Powód? No cóż, jest taki, że nawet prezes PiS nie da rady go przeskoczyć.

500 plus na pierwsze dziecko wypłacane od wakacji, "trzynastki" dla emerytów od maja, a zerowy PIT dla młodych Polaków od przyszłego roku. To wszystko wymaga istotnej redystrybucji pieniędzy podatników i oszczędności. W roku podwójnych wyborów takie deklaracje wybrzmiewają jak zachęta wyborcza.

500 plus i trzynastki dla emerytów tylko w tym roku? Budżet nie udźwignie całej "piątki Kaczyńskiego"

Imponująca skala wydatków z tzw. "piątki Kaczyńskiego" okazuje się dla polskich finansów istotnym problemem. Tak duży rozmach wydatków publicznych rodzi obawy o możliwość wejścia w nadmierny deficyt.

– Wiarygodność naszej polityki fiskalnej wspiera wysoko oceniana przez otoczenie międzynarodowe stabilizująca reguła wydatkowa. Reguła ta jest kluczowym narzędziem konstrukcji budżetu - mówiła Teresa Czerwińska, minister finansów w rządzie Zjednoczonej Prawicy.

Choć obeszło się bez komentarza względem obietnic PiS wszystko wskazuje na to, że udźwignięcie wydatków z "piątki Kaczyńskiego" (koszt waha się od 30 do 40 miliardów złotych) może nastąpić jedynie przy przekroczeniu dozwolonego progu deficytu.

Obawy minister Czerwińskiej znajdują potwierdzenie w opinii dawnego wiceministra finansów w rządzie PO-PSL (Ludwika Koteckiego). W "Dzienniku Gazeta Prawna" ocenił on, że postulaty PiS sprawią, że Polska przekroczy o 58 miliardów złotych dopuszczalny limit wydatków.

- Nie ma żadnej możliwości, aby PiS, nie łamiąc reguły wydatkowej, zrealizował swoje obietnice - wybrzmiewa esencja podsumowania byłego ministra, którego zdaniem wyjścia z sytuacji są dwa - rezygnacji z obietnic wyborczych lub ustąpienie minister finansów.

Serwis branżowy Forsal.pl przypomina, że dla zachowania wskaźnika deficytu rząd PiS nie zmieści w budżecie Polski na 2020 rok całej "piątki Kaczyńskiego". To oznacza, że przyszłość, a właściwie regularność rozszerzonego 500 plus (o pierwsze lub jedyne dzieci) czy trzynastych emerytur stanie pod znakiem zapytania.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Z kolei "Fakt" przytacza, że równowartość 58 mld zł deficytu to ponad dwa razy więcej niż państwo wydaje dziś na 500 plus (z progiem dochodowym na pierwsze lub jedyne dzieci). Eksperci wieszczą, że o ile "kreatywna księgowość" państwa wdrożyłaby takie wydatki kosztem oszczędności, ale tylko na okres roku. W dłuższej perspektywie podobna hojność może zakończyć się destabilizacją finansów publicznych. 

  1. Pamiętacie Marynę z Janosika? Jak dziś wygląda aktorka, za którą szalały miliony Polaków!
  2. Ilu mężów miała Marta Kaczyńska? Trudno uwierzyć, że aż tylu
  3. Justyna Żyła po TzG weźmie się do PRACY. Nie uwierzycie jakiej
  4. Beata Szydło odchodzi na "przedwczesną emeryturę"? Oficjalny komentarz byłej premier
  5. Sok z buraka ma niesamowite właściwości. Niektórym jest szczególnie potrzebny

źródła: Forsal, Fakt

Następny artykuł