To akcja niemalże jak z filmu – komentował sprawę szef gabinetu prezydenta Argentyny Marcos Pena. I faktycznie, o takich sytuacjach nie słyszy się na co dzień, chyba że z ekranu telewizora. Policja zatrzymała argentyńskiego ministra, który próbował zakopać 8 milionów dolarów w przyklasztornym ogrodzie.

O tym, że podejrzany mężczyzna przerzuca plastikowe worki przez mur zakonu, policjanci dowiedzieli się od zakonnic. Kiedy przybyli na miejsce, ich oczom ukazał się niecodzienny widok. Jose Lopez, argentyński minister odpowiedzialny za prace publiczne zakopywał we własnoręcznie wykopanym dole paczki.

Paczki, a raczej ich zawartość, też nie była zwyczajna. W środku znajdowały się pieniądze i biżuteria, których łączna wartość wynosi aż 8 milionów dolarów. Jakby tego było mało, polityk miał przy sobie nielegalną broń i próbował przekupić funkcjonariuszy, co było zresztą bezpośrednią przyczyną aresztowania. Jakby tego było mało podczas zatrzymania Lopez „powiedział zakonnicom, że policja próbuje ukraść pieniądze, które on chciał złożyć w darze”

Do tej pory nie udało się wyjaśnić pochodzenia pieniędzy – w tej sprawie toczy się śledztwo.

Jesteśmy zszokowani, ponieważ to nie jest jakiś pomniejszy urzędnik. Odpowiadał za prace publiczne, gdzie w ostatnim czasie ujawniana jest tak wielka korupcja – mówi wspominany już Marcos Pena.

Został złapany na gorącym uczynku z sześcioma torbami, walizką oraz bronią palną. Teraz jest przesłuchiwany na okoliczność prania brudnych pieniędzy – dodaje rzecznik policji.

źródło: wprost

...

Zobacz również