Leszek Miller, lider SLD, potwierdził, że Sojusz nie będzie już współpracował z Magdaleną Ogórek. Ponadto polityk nie zamierza odejść. 

Nie będzie ani dymisji Millera ani przekazania poparcia w drugiej turze. Sojusz będzie walczył w wyborach parlamentarnych, ale bez Magdaleny Ogórek. Lider SLD przeprosił wszystkich, którzy są „zawiedzeni” jej kandydaturą. Miller podkreśla, że to koniec współpracy.

Decyzja Leszka Millera o pozostaniu na stanowisku szefa SLD nie wszystkim w partii się podoba. Podczas posiedzenia miała krążyć lista 50 młodych działaczy, którzy domagają się odejścia prezesa. Wiceprzewodniczący partii Bogusław Liberadzki twierdzi jednak, że część osób na liście w ogóle nie należy do partii, a część nie wiedziała o co chodzi.

– Dobro SLD nie wymaga, bym podał się do dymisji – mówi Miller i przekonuje, że odwołanie go ze stanowiska byłoby niezgodne ze statutem.

wyborcza.pl

 

...

Zobacz również