Milionerzy to jeden z kultowych programów telewizyjnych. Przez ostatnie lata telewidzowie śledzą zmagania śmiałków, których od głównej wygranej dzieli tylko kilkanaście pytań. Czasami stres przeszkadza im w odpowiedzi na najprostsze pytania.

Milionerzy to program utożsamiany przede wszystkim z Hubertem Urbańskim. Jego charakterystyczne pytanie „czy to twoja ostateczna odpowiedź?” przeszło już do kanonu polskiej telewizji.

Telewidzowie polubili prezentera i sposób w jaki utrzymuje on kontakt z uczestnikami. Niejednokrotnie musiał on rozładowywać stres potencjalnych milionerów, który nie pozwalał im skupić się na nawet najprostszych pytaniach.

Milionerzy: prawie poległa na banalnym pytaniu

Milionerzy przez lata dostarczyli sporo pytań, które stały się klasykami przez swój poziom trudności. Chodzi oczywiście o najprostsze, bądź najdziwniejsze pytania, które wydają się tak oczywiste, że aż nierealne.

W najnowszym odcinku programu jedna z uczestniczek musiała zmierzyć się z pytaniem sprawdzającym jej wiedzę geograficzną. Po wywalczeniu gwarantowanej kwoty 40 tysięcy złotych, Agnieszka ze Zgierza usłyszała pytanie za 70 tysięcy złotych.

– Litwa graniczy z Rosją od północy, południa, wschodu, czy zachodu? – odczytał Hubert Urbański.

Pytanie stanowiło dla zawodniczki niespodziewanie duże wyzwanie. W obliczu kilkuminutowego zastanawiania się i chęci zaznaczenia odpowiedzi C, czyli „wschodu”, Agnieszka Nawrocka zdecydowała się poprosić o pomoc publiczność. Większość osób w studio poprawnie wskazała, że Litwa graniczy z Rosją od Zachodu. Mogło jednak zdziwić, że 42 procent głosujących wybrało niepoprawne odpowiedzi.

Polscy milionerzy

Przez kilkanaście lat emisji programu tylko dwóm osobom udało się wygrać główną nagrodę wynoszącą okrągły milion złotych. Pierwszy poprawnie na pytanie o milion odpowiedział Krzysztof Wójcik w 2010 roku. Jak sam przyznał, nagroda pozwoliła mu znaleźć dobrą pracę bez odczuwania presji czasu podczas poszukiwań.

– Wydaje mi się, że udało mi się znaleźć ten złoty środek, dzięki któremu te pieniądze zadziałały jak katapulta, a nie były fotelem, w którym wygodnie usiadłem i odcinałem kupony – powiedział zwycięzca Milionerów w jednym z wywiadów.

Wójcik dzięki nagrodzie mógł również spełnić swoje marzenie o podróży do Stanów Zjednoczonych.

– Zanim udało mi się wygrać tę nagrodę, chcieliśmy wyjechać do Stanów na naszą podróż poślubną. To było nasze marzenie. Dzięki tej nagrodzie mogliśmy pojechać sobie tam na dłużej – zdradził w programie „Uwaga”.

Drugą osobą, która sięgnęła po milion była Maria Romanek. W połowie marca bieżącego roku musiała się ona zmierzyć z pytaniem matematycznym. Pani Maria zdecydowała się przeznaczyć znaczną część nagrody na pomoc innym. Dla siebie nie zostawiła nawet ćwiartki wygranej sumy.

– Miliona już prawie nie ma. Zostawiłam sobie 10 procent – przyznała otwarcie pani Maria.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Uczestniczka „Rolnik szuka żony” wyszydzona przez widzów. Jest… specyficzna
  2. Siostra Magdaleny Żuk w jej urodziny: chciałam Cię przeprosić…
  3. Piękna gwiazda Polsatu niknie na naszych oczach. Załamani fani: „To już choroba”

13 gwiazd, które straciły fortunę [ZDJĘCIA]


Jakim autem jeździ Mucha? Szczęka opada! Samochody znanych Polek [ZDJĘCIA]

Zobacz również