Nie rozumiał polskich słów, a brał udział w show. Milionerzy znowu na ustach wszystkich

Nie rozumiał polskich słów, a brał udział w show. Milionerzy znowu na ustach wszystkich

"Milionerzy" od lat cieszą się niezmienną popularnością. Razem z uczestnikami zapamiętujemy ich wyjątkowość i drogę po główną nagrodę. Tak było w przypadku pochodzącego z Ukrainy Rusłana, który dotarł do pytania za 125 tysięcy złotych!

"Milionerzy" miały być dla niego przygodą życia. Jak sam przyznał, walczył o pieniądze, za które pojedzie z ukochaną w podróż "pozaeuropejską". Jakież było zdziwienia prowadzącego Huberta Urbańskiego, gdy widział, jak Ukrainiec radzi sobie w grze. Choć nie rozumiał wszystkich słów zaszedł ponad dwa gwarantowane progi.

Na samym początku przyznał, że z Polską i językiem polskim ma styczność od 2012 roku. Wtedy przyjechał tu na studia. Dziś pracuje we Wrocławiu.

Milionerzy - doszedł wysoko, choć miał problemy z j. polskim

Rusłan doszedł aż do pytania za 125 tys. zł. "Kontratenor wśród tenorów" - odczytał prowadzący, po czym na ekranach wyskoczyły cztery warianty odpowiedzi. Uczestnik, po skorzystaniu z koła ratunkowego "pół na pół" zaryzykował i zaznaczył, że chodzi o Jose Carrerasa. Właściwą odpowiedzią był jednak Philippe Jaroussky. Szkoda tym większa, że szanse były 50 na 50, a stawka całkiem wysoka - 125 tysięcy złotych. - Jesteś bardzo odważny. Nie mówiłeś po polsku, nie chodziłeś do polskiej szkoły, nie oglądałeś polskiej telewizji… A my często pytamy o trudne rzeczy. Przypominamy to, co nam kojarzy się z dzieciństwem, bajki, smaki, powiedzenia – mówił Urbański. Dodał, że podwójnie trzyma kciuki za sympatycznego zawodnika. Uczestnik powoli się rozkręcał. W jednym z pierwszych pytań miał problem z odpowiedzią na znaczenie słowa "lutowanie". Nie mając pojęcia co to znaczy skorzystał z jednego z kół ratunkowych. Dziewczyna poradziła mu przez telefon słuszną odpowiedź. Wyjaśniła, że spoiwem w tej czynności jest metal i pokrótce zdążyła wyjaśnić na czym polega ów czynność.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Na problemy z językiem polskim... dedukcja?

Później było już o lepiej. Rusłan radził sobie z pytania obierając drogę... dedukcji. - Plemnik podróżuje w stronę komórki jajowej, wiec powinien być mniejszy od niej... - dywagował Rusłan, zapytany o to, która z komórek człowieka jest największa. Poprawnie odpowiedział, że prezydent wśród głów państwa nie jest monarchą. Przy pomocy publiki poprawnie wybrał energooszczędne oznaczenie lodówki. Rusłan wygrał ostatecznie 40 tysięcy złotych. W porównaniu do kwoty o którą walczył to niespełna trzecia jej część. Z drugiej strony, na wycieczkę poza Europę, razem ze swoją wybranką, powinno spokojnie wystarczyć.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Milionerzy: Widzowie nie mogli powstrzymać śmiechu, co tam się działo?
  2. Milionerzy: Mało brakowało, a skompromitowałaby się na banalnym pytaniu. Znasz odpowiedź?
  3. Kebab w Milionerach? Uczestnik już zawsze będzie się palił po tym ze wstydu
Następny artykuł