Pytanie za 500 zł zaskoczyło uczestnika "Milionerów". Poprosił o pomoc publiczność, oni też mieli problem

Pytanie za 500 zł zaskoczyło uczestnika "Milionerów". Poprosił o pomoc publiczność, oni też mieli problem Źródło: Facebook Milionerzy TVN

"Milionerzy" pomimo wielu lat obecności na antenie TVN nadal potrafią zaskoczyć uczestników niezwykle trudnymi pytaniami. Nie zawsze problematyczne są pytania za wysokie sumy - w ostatnim odcinku bohater programu miał poważny problem z tym za 500 zł. Nawet publiczność miała z nim trudności.

"Milionerzy" to program, w którym liczy się fachowa wiedza, umiejętność podejmowania szybkich decyzji i odporność na stres. Pytania bywają niezwykle skomplikowane i drobiazgowe, często dotyczą niszowej wiedzy i wymagają dużego obycia w świecie internetu. Hubert Urbański pyta często o wydarzenia i postaci ze świata popkultury - niejednokrotnie padały pytania na temat Małgorzaty Rozenek oraz trzech kolegów tworzących znany youtubowy kanał "AbstrachujeTV". Ostanio jeden z uczestników odpadł na pytaniu o słynną banię z Suwalszczyzny.

"Milionerzy" zaskoczyli uczestników

Pan Krystian ze Szczutowa, który był bohaterem jednego z ostatnich odcinków, przekonał się, że kreatywność twórców programu nie zna granic. Pytanie, które padło, sprawiło mu wiele kłopotu. Wątpliwości były na tyle poważne, że zdecydował się poprosić o pomoc publiczność zebraną w studio. Niestety, widzowie nie pomogli - pytanie za zaledwie 500 zł było dla nich dużą zagadką, która sprawiła, że podzielili się na dwa obozy. Hubert Urbański zapytał uczestnika o synonim pewnego znanego wyrażenia.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

- Niespecjalnie dużo treści ma gadka szmatka, a także mowa krowa, trawa, woda, czy wiatr? - brzmiało pytanie.

Początkowe przemyślenia uczestnika przyniosły skojarzenia z popularnym powiedzeniem "nie rzucać słów na wiatr", dlatego skłaniał się ku ostatniej odpowiedzi. Nie był jednak przekonany, dlatego już w pierwszych etapach gry postanowił użyć jednego z kół ratunkowych. Gdy to nie przyniosło efektu. Na szczęście dla pana Krystiana publiczność odrzuciła jednak wariant, który był dla niego najbardziej interesujący. Widzowie skłaniali się wobec dwóch pierwszych opcji - mowy krowy i mowy trawy.

Dzisiaj grzeje: 1. Wielki strajk w Warszawie, ludzie wyszli na ulice. Wstrząsające sceny w stolicy

2. Wzruszająca podróż papieża. Wrócił do ojczyzny, aby odwiedzić chorego członka rodzin

Uczestnik nie potrafił wybrać pomiędzy odpowiedziami wybranymi przez zgromadzoną w studio widownię. Zdecydował się na wykorzystanie kolejnego koła ratunkowego - tym razem zdecydował się na "pół na pół", które odrzuciło odpowiedzi A i D. Tym razem wybór był już prostszy. Sugerując się zdaniem publiki pan Krystian wybrał odpowiedź B, uznając, że mowa trawa to najbardziej prawdopodobna wersja przysłowia, które dotyczy słów bez pokrycia. Dzięki temu udało mu się przejść do następnego etapu gry. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Truskawki tanieją, ale nie mamy powodów do radości. Słowa eksperta mogą zasmucić
  2. Polski gwiazdor popełnił samobójstwo. Jego syn nie może uwierzyć. Zdradził straszne szczegóły ostatnich chwil ojca
  3. Porażające nagranie, gwiazda "Gogglebox" cała we krwi. Z całego serca współczujemy
  4. Nowe ognisko koronawirusa w Polsce na weselu. Zgłaszają się kolejni zakażeni
  5. Burza w sieci, Narożna poszła na całość. Fani nie spodziewali się, że w końcu poznają prawdę
  6. Wszyscy znają babcię Wolańską z „Kogla-mogla”. Mało kto wie, jak tragiczne były jej losy, cudem przeżyła


 Źródło: Papilot

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News