Mila miażdży Cristiano Ronaldo. "Głowa nie służy do..."

Mila miażdży Cristiano Ronaldo. "Głowa nie służy do..." Źródło: fot. wikimedia.org

Trudno porównywać Sebastiana Milę i Cristiano Ronaldo. Nie trzeba chyba mówić, który z panów jest lepszy w ich wspólnym rzemiośle. Przy tej ogromnej różnicy obaj cieszą się statusem bohaterów narodowych w swoich krajach. Reprezentant Polski w ostatnim wywiadzie dokonał niebezpośredniego przytyku do Portugalczyka, krytykując jego... głowę.

Zawodnik Lechii Gdańsk w kadrze narodowej zadebiutował w 2003 roku. Potrzebował dekady jednak by naprawdę w niej zaistnieć i wpisać się w pamięć zbiorową milionów Polaków. Chodzi o oczywiście o bramkę z 11 października przeciwko Niemcom, która przesądziła o zwycięstwie nad nimi w eliminacjach do Mistrzostw Europy we Francji. ZOBACZ TAKŻE: Przerażające słowa Stockingera po śmierci Kotulanki Gol, a także legenda, która go otoczyła była tematem rozmowy Mili z dziennikarzem "Rzeczpospolitej" Michałem Kołodziejczykiem. Sportowiec zdradził w wywiadzie, że gdy piłka po jego strzale wpadła do niemieckiej bramki, efekt trafionego strzału w ogóle do niego nie trafił. - Wiedziałem za to, że jest gol, dopiero po reakcji kibiców – zobaczyłem, jak wszyscy wyskoczyli w górę i zrobiło się bardzo głośno. Sam rzeczywiście wcześniej tego nie zarejestrowałem. Teraz ludzie często opowiadają mi o tej bramce, o tym, jak się wtedy cieszyli, jak padali w ramiona obcym osobom stojącym obok - mówił Mila. ZOBACZ TAKŻE: Tego się nie spodziewaliśmy. Oto nowa teza o Katastrofie Smoleńskiej Strzał, który zaważył na historycznym zwycięstwie nad RFN w meczu o punkty, piłkarza zadedykował wszystkim, którzy w nim uczestniczyli, a także wszystkim, którzy się z niego cieszyli. - W meczu przeciwko aktualnym mistrzom świata nie zdobyłbym jej sam, więc teraz nie ma sensu zabierać jej tylko dla siebie. Strzeliłem ją razem z tymi ludźmi, którym gol dał tyle radości - dodał.

Mila miażdży Cristiano Ronaldo

W dalszej części wywiadu Mila mówił o swoich błędach i momentach, w których "przeginał". Słusznie zauważył, do czego służy głowa - do myślenia i planowania, kierowania życiem tak, by nie powodować wstydu i bliskich. ZOBACZ TAKŻE: Wyciekło. To zdjęcie może zrujnować znanego polityka PiS Gracz gdańskiej Lechii wypowiedział przy tym uszczypliwe wobec portugalskiego gwiazdora Cristiano Ronaldo słowa. Dotyczą one znanej w świecie niezwykłej dbałości piłkarza Realu Madryt o wygląd, a w szczególności fryzurę. - Z tych bolesnych lekcji też można wyciągnąć dobre wnioski – mogą motywować, wzmacniać, budować. Głowa jest po to, żeby jej używać, a nie po to, żeby nosić na niej żel - stwierdził. ZOBACZ TAKŻE: Lotnisko Chopina zmienia nazwę na Port Lotniczy im. Lecha Kaczyńskiego źródło: rp.pl Następny artykuł