Mikołaj Woubishet w serialu "Ojciec Mateusz". Afera jakiej jeszcze nie było

Mikołaj Woubishet w serialu "Ojciec Mateusz". Afera jakiej jeszcze nie było Źródło: źródło: youtube.com

Serial "Ojciec Mateusz" wzbudził dzisiaj ogromne kontrowersje. Nowa afera rozwścieczyła przede wszystkim lewą stronę polskiej sceny politycznej. Hitowy serial TVP może mieć problemy i to jeszcze przed emisją odcinka, wokół którego wybuchła burza, i w którym miał zagrać Mikołaj Woubishet.

Akcja serialu rozgrywa się w, wydawać by się mogło, bardzo spokojnym Sandomierzu. Jednak przygody księdza często trzymają w napięciu, czym serial wzbudził sympatię widzów. Tym razem serial może mieć kłopoty. ZOBACZ TAKŻE: Aktorka z  Ojca Mateusza aresztowana za kradzież

Mikołaj Woubishet w "Ojcu Mateuszu"

Chodzi o najnowszy odcinek, zatytułowany "Bezpieczna odległość". Ze scenariusza wynika, że muzułmański uchodźca - którego miał zagrać aktor Mikołaj Woubishet - ma podłożyć bombę na placu zabaw, a mieszkańcy Sandomierza będą chcieli dokonać na nim linczu. Okazuje się, że Woubishet, z oburzeniem zareagował na propozycję roli, którą dostał od twórców serialu. Ta informacja jeszcze bardziej wzmogła zamieszanie wokół kontrowersyjnego odcinka. Larum podniosła zwłaszcza lewica, która przekonuje, że publiczne media po raz kolejny chcą ukazać muzułmańskich uchodźców jako największe zagrożenie czyhające już nie tylko w Europie, ale także w Polsce. Sam aktor zgadza się z takim postawieniem sprawy. Publicznie oświadczył, że TVP chce wbić Polakom do głowy, iż muzułmanie chcą wymordować polskie dzieci. - To historia, która gra na strachu wobec uchodźców. I uprawomocnia nieprawdziwą tezę: że uchodźcy mogą być, byle chrześcijańscy, bo muzułmanie podkładają ładunki na placach, gdzie bawią się polskie dzieci. Nie przyjąłem tej roli - przekazał aktor, Mikołaj Woubishet ZOBACZ TAKŻE: Świat według Kiepskich” zniknie z ramówki Polsatu! To koniec serialu? Producenci serialu tłumaczą się, że głównym tematem odcinka wcale nie będzie akt terrorystyczny, lecz miłość i konflikt rodzinny muzułmanina. - Przesłanie odcinka jest pozytywne, bo z kazania wygłoszonego przez ojca Mateusza w finale wynika, że nie należy bać się obcych - mówią producenci źródło: natemat.pl Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News