Mieszkacie w blokach z wielkiej płyty? Mamy złe wieści

Mieszkacie w blokach z wielkiej płyty? Mamy złe wieści

Były budowane w ekspresowym tempie, by zaspokoić potrzeby mieszkaniowe milionów Polaków. Wyposażono je we wszystkie podstawowe udogodnienia, tak by przyciągnąć potencjalnych lokatorów. Wielka płyta przetrwała próbę czasu, ale jej pięć minut już niedługo dobiegnie końca.

200 tys. rocznie, tyle mieszkań zlokalizowanych w blokach z wielkiej płyty budowano rocznie w czasach największej świetności PRL, tzw. dekady Gierka. By postawić pięciopiętrowy blok, w którym znajdowały się cztery mieszkania na jednej kondygnacji zaopatrzone w jedną klatkę, budowlańcy potrzebowali jedynie 4 miesięcy. Wielka płyta pomimo wielu wad, takich jak marna jakość łączenia elementów, ludność chętnie osiedlała się w nowych osiedlach z czystego pragmatyzmu. Mieszkania posiadały wodę, prąd i gaz, a ponadto kaloryfery, z posiadania których płyną oczywiste korzyści. - Tam, gdzie zrobiono to niechlujnie (łączenie płyt - red.), zaczęły wychodzić wady. W paru przypadkach trzeba było spinać budynki specjalnymi klamrami, tu i tam odpadła płyta elewacyjna. Albo budynek z powodu grząskiego gruntu, na którym był posadowiony, przechylił się i windy nie chciały się otwierać - powiedział Stanisław Kaczmarczyk z Rady Małopolskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa.

Wielka płyta do wyburzenia!

Betonowe płyty ulegają jednak erozji, która doprowadzić może do tragedii. Od początku ich wykorzystania w Polsce w latach 50. do żadnej jeszcze nie doszło. Zdaniem architektów jednak prawdziwe problemy zaczną się za około 25 lat. - Oblicza się, że kumulacja problemów nastąpi za ćwierć wieku. I tak jak w czasach gierkowskiej prosperity budowano ok. 200 tys. mieszkań rocznie, tak my będziemy musieli się tymi 200 tys. mieszkań w jednym roku poważnie zająć, a część zapewne wyburzyć - mówi Zbigniew Macków, architekt z Wrocławia. Zastąpienie wielkiej płyty nowoczesnymi budynkami potrwać może przez kilka ładnych dekad. Zapewnienie zakwaterowania 12 milionom osób nie będzie łatwe. - Policzyliśmy, że aby zastąpić wielką płytę, do 2100 r., czyli w ciągu najbliższych 80 lat, deweloperzy powinni budować 60 tys. mieszkań rocznie więcej ponad to, co budujemy teraz – stwierdził Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

ZOBACZ TAKŻE:
  1. Szef zabierze ci TRZY wolne dni! Szokujące zmiany PiS-u
  2. PiS zniszczy Biedronia, szał na Nowogrodzkiej. Polityk ujawnił kto jest PIERWSZYM GEJEM RP
  3. Jak spać w pracy? Sprawdzone porady
źródło: Dziennik Gazeta Prawna Następny artykuł