Cztery rodziny zastępcze, dom dziecka, samobójstwo taty. Michał Wiśniewski przeszedł piekło

Cztery rodziny zastępcze, dom dziecka, samobójstwo taty. Michał Wiśniewski przeszedł piekło Źródło:

Michał Wiśniewski wspólnie z zespołem "Ich Troje" nieodwracalnie zmienił obliczę polskiej sceny rozrywkowej. Niewyobrażalny sukces był jednak okupiony osobistymi tragediami. Przed wejściem na sam szczyt, życie Wiśniewskiego było pasmem niewyobrażalnie ciężkich przeżyć.

Michał Wiśniewski był prawdziwym królem polskiej estrady na początku lat dwutysięcznych. Charyzmatyczny lider "Ich Troje" potrafił porwać swoją muzyką i imagem milionowe tłumy słuchaczy. Wokalista nigdy nie ukrywał, że jego życie przed wypłynięciem na szeroką wodę polskiego show biznesu było jednym wielkim koszmarem.

Michał Wiśniewski wspomina osobiste tragedie

W przypadku lidera "Ich Troje" niestety możemy mówić o paśmie traumatycznych przeżyć, bardziej niż o pojedynczych przypadkach. Michał Wiśniewski dwukrotnie wylądował w domu dziecka, a aż czterokrotnie w rodzinie zastępczej. - Przeszedłem przez cztery rodziny zastępcze, dwa razy byłem w domu dziecka. Z tego wszystkiego chyba dom dziecka wspominam najlepiej. Jednocześnie nie chciałbym źle oceniać wszystkich rodzin zastępczych. Myślę, że to trudna sytuacja, wychowywać czyjeś dziecko - zdradził w wywiadzie z magazynem "Chcemy Być Rodzicami". Po tragicznej śmierci ojca, który popełnił samobójstwo, Michał Wiśniewski nie miał się gdzie podziać. Jego matka zmagała się z bardzo ciężkimi problemami alkoholowymi. W takiej sytuacji przygarnęła go ciotka mieszkająca za naszą zachodnią granicą. Jednak i ta część historii nie ma dobrego zakończenia. - Kiedy tata popełnił samobójstwo, na pogrzeb do Polski przyjechała jego siostra. Ona od dawna próbowała mnie adoptować, tylko nie mogła dogadać się z rodziną zastępczą, nawet próbowała ich przekupić paczkami z RFN, co jednak nie przyniosło skutku. Ostatecznie ciotce udało się mnie zaadoptować. Pojechałem do niej do Niemiec, i to skończyło się tragicznie, bo po pół roku dała mi plastikowy worek z rzeczami i wysłała z powrotem - wyznał piosenkarz. Kolejnym przystankiem w życiu Michała Wiśniewskiego był dom babci. Kobieta jednak była kolejną osobą, która zgotowała mu piekło. - Nie mam dobrych wspomnień związanych z babcią. Oczywiście zależało jej na mnie, ale jej metody wychowawcze, na przykład bicie mnie kablem, wspominam niezbyt dobrze - opowiada gwiazdor.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Sytuacja rodzinna Michała Wiśniewskiego ustabilizowała się dopiero wiele lat później, kiedy udało mu się skontaktować z matką. Piosenkarz wyciągnął ją z zabójczego nałogu. - W 2003 roku nawiązałem kontakt z moją biologiczną mamą. Wydostałem ją z alkoholizmu, do dzisiaj nie pije. To już jedenasta rocznica, więc jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy, ale to nie jest tak, że do końca odzyskałem matkę - podsumował.

Michał Wiśniewski stara się dla swoich dzieci

Artysta nie ukrywa, że wszystkie jego przeżycia w dużym stopniu wpływają na to, jak wychowuje swoje dzieci. Michał Wiśniewski jest ojcem pięciorga dzieci: Fabienne, Vivienne, Etiennette, Xaviera i Maksa. - Nie mogę pamiętać, jak to jest być synem, dlatego bo nigdy, tak do końca, nim nie byłem. Nie wiem, czy to dobrze, ale staram się to w jakiś sposób teraz nadrobić, chyba jednak nie do końca potrafię - przyznaje. ZOBACZ TAKŻE
  1. Oszałamiająca premiera w Rossmannie. Jutro na półkach nic nie zostanie
  2. Minister obojętny na krzywdę polskich dzieci. Śmiertelna choroba zbiera kolejne żniwa 
  3. Ohydne! Księżna Diana była poniżana przez księcia Karola przy każdej okazji. Po latach fakty wychodzą na jaw 
Następny artykuł