Nie żyje spadkobierca fortuny wielkiej, światowej gwiazdy. Pozostawił po sobie miliony

Nie żyje spadkobierca fortuny wielkiej, światowej gwiazdy. Pozostawił po sobie miliony Źródło: Screen/YouTube/Prince

Mężczyzna, który odziedziczył po wielkiej, znanej na całym świecie gwieździe niewyobrażalną fortunę, nie żyje. Był milionerem, ale nie nacieszył się zbyt długo odziedziczonymi dobrami. Zmarł w nieznanych okolicznościach, które ustala policja.

Mężczyzna, który odziedziczył miliony po zmarłym gwiazdorze, nie żyje. Był jego przyrodnim bratem, a fortunę po wokaliście otrzymał, gdy ten przedwcześnie zmarł w 2016 roku, czym zasmucił miliony swoich fanów na całym świecie. Majątek, który otrzymał zmarły brat wokalisty przekracza wszelkie wyobrażenia.

Mężczyzna, brat światowej sławy wokalisty, nie żyje. Długo nie cieszył się fortuną

W kwietniu 2016 roku media obiegła tragiczna wieść, która zdruzgotała wszystkich fanów Prince'a. Jak donosiły zagraniczne portale - wokalista, znany ze swojego oryginalnego stylu, zmarł z powodu przedawkowania silnych środków przeciwbólowych. Jego śmierć pogrążyła w żałobie pół świata - także brata zmarłego, Alfreda Jacksona.

 - Prince to legenda, a ja bardzo za nim tęsknię - mówił w wywiadach.

Alfred Jackson, choć odczuwał z powodu straty ukochanego brata wielki ból, to jednak na pocieszenie odziedziczył po Prince'ie sporą część jego majątku. Jak informował serwis "The Sun" - majątek Prince'a szacowano wtedy na bagatela 300 mln dolarów, a więc ponad miliard polskich złotych. Nie wiadomo, jaką dokładnie część tego majątku otrzymał Alfred Jackson, bowiem krążyły plotki, jakoby rzekomo sporą część z 300 mln dolarów przekazano na cele statutowe związku wyznaniowego Świadków Jehowych.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje uwielbiana prezenterka telewizyjna. Kochały ją miliony, miała tylko 39 lat
 
2. Zaskakująca decyzja syna Beaty Szydło, poprosił o bezterminowy urlop

Niestety, Alfred Jackson nie cieszył się zbyt długo fortuną swojego brata, którą otrzymał po jego śmierci w 2016 roku. Jak podaje "Wirtualna Polska" brat Prince'a zmarł 29 sierpnia 2019 roku będąc milionerem w swojej posiadłości w Kalifornii. Miał 66 lat, a przyczyna jego śmierci nie jest jeszcze znana. Podejrzewa się, że mógł umrzeć "ze starości". Pierwsze badania nie wykazały, aby w jego ciele były jakiekolwiek narkotyki czy, tak jak w przypadku Prince'a środki przeciwbólowe. Co ciekawe - za życia Prince i Alfred Jackson nie mieli zbyt dobrej relacji. Rozmawiali ze sobą bardzo rzadko.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Cały TVN oddał hołd Piotrowi Woźniakowi-Starakowi. Takich pochwał nie zebrał pośmiertnie jeszcze nikt. Będziecie wzruszeni
  2. Anna Kalczyńska widziała się z Piotrem Woźniakiem-Starakiem tuż przed tragedią. Zrobił wtedy coś, co gwiazda TVN zapamięta do końca życia
  3. Gdy widziała, że mąż i syn sięgają po alkohol, drżała ze strachu i zaczynała płakać. Jej koszmar trwał przez lata
  4. Wzruszające chwile w DDTVN. W ostatnich minutach programu oddano hołd Piotrowi Woźniak-Starakowi
  5. Wkrótce uderzy potężny huragan Dorian!

Źródło: Papilot

Następny artykuł