Mężczyzna przez dwie godziny był w stanie "zawieszonego życia". Na stole operacyjnym doszło do nadzwyczajnego zdarzenia, nawet lekarze byli zdumieni

Mężczyzna przez dwie godziny był w stanie "zawieszonego życia". Na stole operacyjnym doszło do nadzwyczajnego zdarzenia, nawet lekarze byli zdumieni Źródło: unsplash.com/Piron Guillaume

Mężczyzna pilnie trafił do szpitala. Lekarze musieli podjąć ryzyko i zajęli się tracącym zdrowie pacjentem. Na stole operacyjnym stało się coś niemożliwego - mężczyzna nie żył przez dwie godziny.

Mężczyzna został poddany skomplikowanej operacji. Lekarze zostali pierwszymi, którzy odnieśli sukces przywracając go do życia po 2-godzinnej "nieobecności". Jego organizm w ogóle nie pracował.

Mężczyzna trafił na stół operacyjny. "Uśmiercono" go na dwie godziny

Lekarze do końca nie byli przekonani w powodzenie tej operacji, jednak musieli podjąć ryzyko. Doszło wręcz do cudu, którego nie odnotowano nigdy w całej znanej historii medycyny. Samuel Tisherman ze szpitala uniwersyteckiego w Baltimore w USA podzielił się niesamowitym przedsięwzięciem, w którym udział brali również inni lekarze.

Mężczyzna pilnie potrzebował skomplikowanej operacji. Istniało ryzyko, że może umrzeć na stole operacyjnym przez powikłania. Lekarze wymyślili coś, czego do tej pory nie podjął się nikt - świadomie wprowadzili pacjenta w stan śmierci klinicznej poprzez hipotermię. Dzięki obniżonej temperaturze ciała mózg nie niszczył komórek mózgowych jak przy zwykłym zgonie lub zatrzymaniu akcji serca. Jego krew została zastąpiona przez sól fizjologiczną.

Pacjent nie skarżył się na żadne skutki uboczne, lekarze byli w szoku

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Po zakończeniu operacji sól fizjologiczna została z powrotem zastąpiona wypompowaną krwią oraz przystąpiono do reanimacji. Ciało pacjenta zostało również przywrócone do temperatury 36,6 stopni Celsjusza. Mężczyzna nie doświadczył żadnych skutków ubocznych i czuje się wyśmienicie. Przez dwie godziny praktycznie nie żył, a mimo to wszystko poszło tak, jak zaplanowali lekarze. Musieli zaryzykować i opłaciło im się to.

Taki zabieg nie jest stosowany przez chirurgów "ot tak", by łatwiej zoperować pacjenta. Taka procedura jest uruchamiana jedynie dla osób w stanie krytycznym - na przykład kiedy po wypadku nastąpiło zatrzymanie akcji serca lub utracono sporą ilość krwi. Wtedy operacja musi odbyć się natychmiast z powodu malejących szans na przeżycie poszkodowanego. Zabieg mający wprowadzać w hipotermię ma zmniejszyć ryzyko zgonu i ułatwić lekarzom działanie.

Dzisiaj grzeje: 1. Zmarła samotna i zapomniana. Była uwielbianą pogodynką TVP
2. Bardzo niepokojące doniesienia po upadku Piotra Żyły. Kibice zadrżeli gdy zobaczyli jego twarz (zdjęcie)

Co istotne, ta metoda jest na tę chwilę stosowana eksperymentalnie. Zaawansowane, profesjonalne badania nad jej skutecznością będą prowadzone dopiero w przyszłym roku. Jednak przypadek mężczyzny bardzo dobrze rokuje.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Afera na wizji "Mam talent". Uczestnik upokorzył Chylińską, zemściła się skandalicznie, aż się w nim zagotowało
  2. Po porodzie była pewna, że podmienili jej dziecko w szpitalu. 30 lat później odkryła straszne fakty
  3. Mąż wrócił wcześniej, zobaczył żonę w łóżku, spojrzał kto śpi obok i skamieniał. Widok, którego nie przewidział
  4. Co dzieje się z Jolantą Kwaśniewską? Ikona stylu z trudem przeżyła koniec prezydentury męża
  5. Premier zdradził plany dotyczące 14. emerytury. Pozostawił jednak jedną istotną niewiadomą

Źródło: Interia

Następny artykuł