Michał poszedł do słynnego fast fooda i zamówił kanapkę. Ugryzł ją, a chwilę później walczył o życie

Michał poszedł do słynnego fast fooda i zamówił kanapkę. Ugryzł ją, a chwilę później walczył o życie Źródło: .

Mężczyzna poszedł zjeść posiłek w McDonaldzie. Nie spodziewał się jednak, że po ugryzieniu popularnego wrapa, będzie walczył o życie. Sieć fast-foodów odpiera zarzuty.

Mężczyzna wraz ze swoją dziewczyną i znajomymi poszedł do restauracji McDonald's w celu zjedzenia posiłku i spędzenia przyjemnego czasu. W trakcie konsumpcji kanapki zaczął się czuć bardzo źle i zaczął się dusić. Okazało się, że fast-food zawierał bardzo niebezpieczny element, który mało co nie doprowadził do jego śmierci. Mimo takiej sytuacji sieć restauracji odpiera wszystkie zarzuty,

Mężczyzna poszedł do McDonalda. Nie mógł się spodziewać, że będzie walczył o życie

Do opisywanego zdarzenia doszło w Gorzowie Wielkopolskim. 24-letni Michał poszedł ze swoimi przyjaciółmi do restauracji McDonald's i zamówił kanapkę McWrap, w której jak się miało okazać, znajdował się element folii. Mężczyzna pobiegł do łazienki i próbował wypluć to, co nagromadziło mu się w gardle.

- To była niedziela 21 lipca, dosyć późno, bo po godzinie 21:00. Zamówiłem dla siebie i swojej dziewczyny dwa wrapy i nuggetsy. Gdy zacząłem jeść kanapkę, miałem odruch wymiotny. W pierwszej chwili pomyślałem, że chce mi się wymiotować, więc poszedłem szybko do łazienki i zamknąłem się w kabinie - mówi mężczyzna

Wtedy, na jego ratunek przybył inny z gości restauracji, który pomógł mu odkrztusić plastik.

- Dusiłem się, nie wiedziałem za bardzo co robić. Coraz gorzej się czułem, wyszedłem z kabiny i stałem przy umywalkach, licząc na to, że ktoś przyjdzie. Miałem na twarzy coraz więcej wybroczyn, robiłem się siny - mówi 24-latek.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Restauracja odpiera zarzuty

Według wyznań Pana Michała restauracja nie potraktowała go poważnie i tuż po zdarzeniu jedyne, na co mógł liczyć, to na nową kanapkę.

- Odwróciła się do mężczyzny, który przygotowywał jedzenie i coś mu powiedziała, po chwili się odwróciła i chciała mi dać nowego wrapa. Nie wziąłem go. Wściekły powiedziałem: "ja bym się udusił, a pani mi proponuje nową kanapkę"? Odpowiedziała, że nic więcej nie może zrobić i na tym rozmowa się skończyła, dostałem tylko butelkę wody od innej pracownicy - relacjonuje mieszkaniec Gorzowa.

Dzisiaj grzeje: 1. Udawali śmierć własnego dziecka, by wzbudzić współczucie. Zapomnieli o jednym ważnym szczególe

2. Ślad po niej zaginął po wybuchu wielkiej afery. Są doniesienia o Jolancie Pieńkowskiej

Restauracja odcina się od zarzutów i uważa, że mężczyzna nie poinformował pracowników restauracji po powstałym dyskomforcie.

- Wszelkie zgłoszenia, które otrzymujemy od gości i pracowników, weryfikujemy. Tak było również i w tej sytuacji. Po wpłynięciu oficjalnego pisma od gościa podjęliśmy szereg stosownych działań kontrolnych oraz przeprowadziliśmy rozmowy z pracownikami wskazanej restauracji McDonald’s. Powyższe nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Ponadto udało nam się ustalić, że opisana sytuacja nie została przez gościa zgłoszona załodze restauracji ani też żaden z pracowników nie był świadkiem zdarzenia - mówi Patrycja Pazio z biura prasowego McDonald's Polska.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Córeczka urodziła się z sercem na wierzchu. Zdjęcie nie dla wrażliwych
  2. W nocy zobaczył małe dziecko na drodze. Podszedł bliżej i nogi się pod nim ugięły, widok będzie go prześladował do końca życia
  3. Zrozpaczona rodzina pochowała psa. Za 14 godzin usłyszeli drapanie do drzwi i pobledli
  4. Nowy pomysł na sfinansowanie emerytur. Kościołowi się nie spodoba
  5. Najbiedniejsi dostaną po 1600 ZŁOTYCH! Projekt ustawy już jest gotowy

źródło: Fakt

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News