Mężczyzna od 66 lat żyje w przedziwnej maszynie. Większość ludzi nie ma pojęcia o jej istnieniu i prawdziwym przeznaczeniu

Mężczyzna od 66 lat żyje w przedziwnej maszynie. Większość ludzi nie ma pojęcia o jej istnieniu i prawdziwym przeznaczeniu Źródło: .

Mężczyzna korzysta z maszyny, która kiedyś była niezwykle powszechna, a teraz używa jej tylko kilkadziesiąt osób na świecie. Nie jest to jednak jego fanaberia czy dziwactwo. To dziwne urządzenie ratuje jego życie.

Mężczyzna spędza życie, leżąc w gigantycznej rurze, z której wystaje tylko jego głowa. Brzmi jak opis filmu science-fiction? Być może, ale jest to opis prawdziwej sytuacji. Teraz tej maszyny używa już tylko kilkadziesiąt osób na świecie, ale w pierwszej połowie XX wieku można było spotkać całe sale wypełnione podobnymi rurami. To żelazne płuco - jedyna szansa, by przeżyć z polio.

Mężczyzna żyje w żelaznym płucu

Stworzenie żelaznego płuca było jedyną szansą na przeżycie dla wielu osób cierpiących na polio. Do XIX wieku nie występowała powszechnie, potem nastąpiła jednak pandemia, którą zahamowało dopiero odkrycie szczepionek w latach 50. XX wieku. 

Polio niosło ze sobą wiele powikłań, między innymi poważne osłabienie mięśni klatki piersiowej. To z kolei prowadziło do niewydolności oddechowej. Dopiero stworzenie wielkich respiratorów pozwoliło wielu chorym poradzić sobie z tym problemem. Żelazne płuco wytwarza podciśnienie, które imituje proces oddychania - nie wtłacza powietrza, tylko imituje mięśnie.

Do dziś są ludzie, którzy żyją tylko dzięki żelaznemu płucu. 70-letni Paul Alexander z Dallas to jeden z nich.

Maszyna sprzed lat ratuje życie

Paul Alexander używa żelaznego płuca od 1952 roku. Mężczyzna miał pięć lat, gdy zachorował na polio, które przyniosło mu trwałą niewydolność oddechową. Od tamtego czasu żyje w maszynie, umożliwiającej mu oddychanie.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Paul mimo ograniczeń starał się prowadzić normalne życie. Studiował prawo i występował w sądzie, jednak było to w czasach, gdy mógł opuszczać płuco na kilka godzin. Niestety, teraz jest to niemożliwe.

Z czasem problemem okazało się utrzymanie ratującej życie maszyny w działaniu. Przestano ich bowiem powszechnie używać w latach 60., przez co pojawił się problem ze znalezieniem części zamiennych. Awaria maszyny byłoby dla Paula wyrokiem śmierci.

Dzisiaj grzeje: 1. Dramat polskiej piosenkarki. Jej kochanek popełnił samobójstwo, znaleziono go w wannie z workiem foliowym na głowie
2. Tragiczne wiadomości obiegły media. Nie żyje znany piłkarz

Na szczęście chory znalazł przez internet Brandy'ego Richardsa, który zaproponował pomoc. Gdy przywiózł maszynę do swego warsztatu, jego wspólnicy zastanawiali się po co mu taki wielki grill. To niesamowite, że stworzona kilkadziesiąt lat temu maszyna, której nigdy nie modernizowano i nie tworzono jej nowych wersji, wciąż utrzymuje ludzi przy życiu.

 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Potrzebujesz gotówki? Jest bardzo prosty sposób nawet na kilka tysięcy złotych
  2. Wielu klientów Lidla mogło zostać poważnie oszukanych
  3. Polska aktorka wzięła ślub w tajemnicy! Piękność wyszła za 19 lat starszego milionera [ZDJĘCIA]
  4. Mężczyzna od dawna planuje idealne zaręczyny. Boi się, że jeden szczegół może zrujnować jego zamiary
  5. Nie żyje legendarna dziennikarka. Przegrała walkę z nowotworem
  6. TVP: Rozbiły się dwa autokary pełne małych dzieci

Źródło: Webniusy

Następny artykuł