Był autorem najbardziej znanego zdjęcia mężczyzny w historii. Nie żyje legendarny fotograf

Był autorem najbardziej znanego zdjęcia mężczyzny w historii. Nie żyje legendarny fotograf Źródło: .

Mężczyzna, który wykonał jedno z najsłynniejszych zdjęć wszech czasów, nie żyje. Ten kadr zna cały świat, nie każdy jednak wie, kto był jego autorem. O śmierci fotografa poinformowało BBC.

Mężczyzna stoi samotnie na Placu Tiananmen naprzeciw nadjeżdżającej kolumny czołgów. Chyba każdy zna ten kadr symbolizujący pokojowy opór i walkę o wolność. Tajemnicą pozostaje kto został uwieczniony na tym zdjęciu - istnieje kilka wersji tożsamości i dalszych losów Nieznanego Bojownika. Nie wszyscy też wiedzą, kto wykonał tę słynną fotografię. Autor zdjęcia, Charlie Cole, właśnie zmarł. O jego śmierci poinformowało BBC. Miał 64 lata.

Mężczyzna zatrzymuje czołgi. Nie żyje autor jednego ze zdjęć wszech czasów

Charlie Cole w 1955 roku wyjechał ze Stanów Zjednoczonych do Japonii. W Azji pracował jako fotoreporter na rzecz takich tytułów jak "Time", "The New York Times", "Wallstreet Journal" czy "Newsweek". Właśnie dla tej ostatniej gazety zrobił 5 czerwca 1989 roku na Placu Tiananmen jedno z najbardziej ikonicznych zdjęć świata. 

W 1990 roku Cole został uhonorowany za tę zrobioną z hotelowego balkonu fotografię nagrodą World Press Photo. Fotograf opowiadał, że był przeszukiwany przez chińskie służby, a rolkę z filmem ukrywał w łazience. Mimo starań, Chińczycy materiału nie znaleźli. Sam Cole opowiadał potem, że zawsze bał się o los Nieznanego Buntownika. Wiadomo o nim tylko tyle, że czołgi go nie przejechały.

Jak poinformowało BBC, Charlie Cole w ostatnich 15 latach swojego życia mieszkał na indonezyjskiej wyspie Bali i tam zmarł. Miał 64 lata.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Symbol pokojowego oporu. 30 lat temu doszło do masakry

- Scena uwieczniona przez Cole'a i pozostałych trzech fotografów stała się ikonicznym symbolem pokojowego oporu na całym świecie - napisano na  BBC News.

Masakra na placu Tiananmen miała miejsce w nocy z 3 na 4 czerwca 1989 roku. Na głównym placu Pekinu przez kilka tygodni demonstrowały tysiące chińskich studentów. Powodem protestu była chęć demokratyzacji kraju. Protest zakończył się użyciem siły przez władze - na plac wjechały czołgi. Do dziś nie wiadomo jaka jest prawdziwa liczba ofiar. W 1989 roku mer Pekinu powiedział, że zginęło 200 demonstrantów, lecz ta liczba może sięgać nawet 2000 osób. 

Dzisiaj grzeje: 1. Lekarz ujawnia wstrząsające szczegóły gwałtu na 13-miesięcznej dziewczynce. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach
2. Tak teraz wygląda grób Piotra Woźniaka-Staraka. Bardzo smutny widok

Nieznany Buntownik ze zdjęcia Cole'a został w 1998 roku uznany przez magazyn "Time" za jedną ze 100 najważniejszych osób XX wieku.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Wszyscy z prawem jazdy zapłacą. Szykujcie się na wydatek 
  2. Jurek Owsiak w żałobie. Nie żyje bardzo bliska mu osoba. Opublikował rozdzierający serce wpis
  3. Tomek adoptował psa, później zapadł w śpiączkę. Niebywała reakcja, gdy przyprowadzili zwierzaka do jego łóżka
  4. Mężczyźni spod tych znaków zodiaku są najgorszymi mężami. Unikaj ich jak ognia, jeżeli nie chcesz cierpieć
  5. Niewielu o tym wie, że każdy może dostać 500 zł od ręki. Wystarczy zgłosić się do urzędu
     

Źródło: TVN 24

Następny artykuł