"Metoda Ziobry" ujawniona. Można na nią złapać każdego

"Metoda Ziobry" ujawniona. Można na nią złapać każdego Źródło: fot. youtube.com/publicystykatvp

Zbigniew Ziobro, podobnie jak w latach 2005-2007, kiedy także rządził PiS, znów jest ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym. Jego metody walki z przeciwnikami politycznymi także się nie zmieniły. Chociaż minęło wiele lat, "metoda Ziobry" wciąż jest skuteczna.

W środę o godzinie 6 rano do ikony opozycji demokratycznej Władysława Frasyniuka zapukała policja. Został on zatrzymany i przewieziony do prokuratury w celu postawienia mu zarzutów. Wcześniej jednak funkcjonariusze założyli mu na ręce kajdanki. ZOBACZ TAKŻE: Mamy nagranie z aresztowania Frasyniuka

Co to jest "metoda Ziobry"?

Media coraz częściej zwracają uwagę na sposób działania funkcjonariuszy. Nie chodzi tylko o zarzuty, ale też o całą oprawę. Zwłaszcza oprawa medialna jest najważniejsza. I to ją widać w kontekście zatrzymania Władysława Frasyniuka. Frasyniukowi postawiono zarzuty zakłócania legalnej demonstracji i naruszenia nietykalności cielesnej policjanta. Ponieważ jednak nie stawił się na przesłuchanie, został na nie doprowadzony przez policję. Funkcjonariusze zastukali do jego drzwi o 6 rano, a następnie poinformowali go, że muszą także zastosować środek zapobiegawczy w postaci kajdanek. Całe zdarzenie zostało nagrane przez żonę opozycjonisty, a także przez jednego z policjantów. ZOBACZ TAKŻE: Frasyniuk zatrzymany z samego rana! Wyprowadzili go w kajdankach

"Metoda Ziobry" znów w działaniu

Dziennikarze pytają jednak nie o przyczyny zatrzymania i doprowadzenia do prokuratury. Te są oczywiste. Chodzi o całą oprawę tego wydarzenia. Przede wszystkim trudno powiedzieć, żeby mający 63 lata działacz Solidarności był zagrożeniem dla mundurowych. Także jego przewiny nie sugerują, by należało skuwać go kajdankami. Wreszcie należy podkreślić, że opozycjonista nie stawiał oporu i nie był agresywny, a w czasie zatrzymania pozwolił sobie nawet na żart. Kolejną rzeczą jest nagranie wydarzenia i jego medialna oprawa. Faktycznie jedną z nagrywających osób była żona zatrzymanego. Drugą jednak jest policjant. Nie sposób pozbyć się wrażenia, że jego nagranie ma posłużyć mediom do odpowiedniego przedstawienia chwili zatrzymania. ZOBACZ TAKŻE: Policyjny nalot na Frasyniuka! Opozycjonista roztrzęsiony

To nie pierwszy raz

Jak podkreśla portal natemat.pl, to nie jest pierwszy raz, kiedy za czasów rządów PiS w ten sposób traktuje się przeciwników politycznych. W ten sam sposób traktowano ich w latach 2005-2007, kiedy PiS także był u władzy, zaś Zbigniew Ziobro także był ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym. Chodzi o to, by zatrzymanie zostało w mediach pokazane tak, aby przestraszyć kolejnych nieprzychylnych rządowi ludzi. Jeśli zobaczą oni, że starszy człowiek jest wyprowadzany w kajdankach jak najgorszy przestępca, zaś odpowiednia narracja medialna będzie sugerowała, że może to dotyczyć każdego - chęć protestów przeciwko PiS radykalnie zmaleje. ZOBACZ TAKŻE: Kaczyński triumfuje! Frasyniuk pójdzie siedzieć Następny artykuł