Angela Merkel już dawno nie występowała tak ostro w stosunku do Polski. Od kiedy Beata Szydło znajduje się za sterami polskiego rządu, niemiecka polityk powściągała język. Do czasu – właśnie wypowiedziała Polsce wojnę.

W ostatnim udzielonym wywiadzie Angela Merkel przyznała, że dziś, dwa lata po szczycie kryzysu imigracyjnego, powtórzyłaby wszystkie decyzje. Choć potwierdziła, że przez chwilę było naprawdę ciężko, a Niemcy utracili kontrolę nad granicami, zrobiła to, co powinna była zrobić. Jest przekonana, że to było słuszne z politycznego i humanitarnego punktu widzenia.

– To była nadzwyczajna sytuacja, a decyzję podjęłam w oparciu o to, co wydawało mi się słuszne z punktu widzenia politycznego i humanitarnego. Tak samo, raz jeszcze podjęłabym wszystkie ważne decyzje, które podjęłam w 2015 r – mówi Merkel.

Teraz znów chce przyjąć milion imigrantów i zamierza do tego namówić resztę Europy. Zaatakowała przy tym Polskę, której przypomniała, że rząd Platformy Obywatelskiej zgodził się na relokację 7 tys. imigrantów z terenów Włoch i Grecji. Jak podkreśliła, Polacy działają przeciw duchowi Europy, ale da radę ich złamać.

To postępowanie jest sprzeczne z duchem Europy. Poradzimy sobie z tym. To zajmie czas i będzie wymagało cierpliwości, ale się uda. Zgodnie z porozumieniem z UE zawartym przez rząd Platformy Obywatelskiej, Polska powinna przyjąć 7 tys. uchodźców z obozów we Włoszech i Grecji – przypomniała polityk.

źródło: wp.pl

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

...

Zobacz również