Dotarli do prawdziwego aktu urodzenia dziecka Meghan i Harry'ego. Dwa szczegóły wprawiają w osłupienie

Dotarli do prawdziwego aktu urodzenia dziecka Meghan i Harry'ego. Dwa szczegóły wprawiają w osłupienie Źródło: youtube.com/The Royal Family Channel

Meghan Markle starała się zachować pewne informacje ze swojego życia tylko dla siebie. Dziennikarzom mimo to udało się dotrzeć do bardzo ważnego dokumentu - aktu urodzenia Archiego. To, co zawiera, może zadziwić wielu wielbicieli rodziny królewskiej. Mało kto o tym wiedział.

Meghan Markle postanowiła nie ujawniać wszystkich detali ze swojego życia prywatnego. Nie stanowiło to jednak przeszkody dla brytyjskich dziennikarzy, którym udało się dotrzeć do jednego z najważniejszych dokumentów - aktu urodzenia jej dziecka. Dzięki temu świat mógł dowiedzieć się o rzeczach, o jakich wcześniej nikt nie mówił. Fakty są zaskakujące.

Księżna Sussex chciała ukryć wiele rzeczy przed światem. Miała wiele tajemnic

Meghan Markle starała się zorganizować poród po swojemu - przede wszystkim nie chciała angażować w niego mediów. Unikała udzielania odpowiedzi na wszelkie pytania dotyczące dziecka, jednak mimo to pewne plotki przedostały się do opinii publicznej. Mówiono między innymi o tym, że księżna Sussex chce urodzić w domu, a dyskusja na ten temat ogarnęła całą Wielką Brytanię.

Żona księcia Harry'ego nie chciała też powiedzieć, jakie imię nada potomkowi, zwlekała też z pokazaniem noworodka publicznie. Nic dziwnego, że wokół małego Archiego powstało tyle szumu, a fani rodziny królewskiej są żądni informacji na jego temat. Reporterzy "Daily Mail" postanowili, że sprostają ich wymaganiom i pokazali akt urodzenia chłopca. Zawiera bardzo interesujące informacje.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM:

Meghan Markle zdemaskowana. Wyciekł ważny dokument

Akt urodzenia jest jednym z najważniejszych, bowiem zawiera podstawowe informacje o rodzicach i dziecku. Dzięki niemu udało się ustalić dwie bardzo ważne rzeczy. Pierwsza z nich to miejsce, gdzie naprawdę urodziła Meghan Markle. Okazało się, że wybrała prywatny szpital Portland w Westimnster. To luksusowa placówka, w której cena za dobę wynosi około 20 tysięcy funtów, a pacjentki mogą cieszyć się takimi przysmakami, jak kawior czy szampan na żądanie.

Podobno księżna musiała zdecydować się na hospitalizację, bowiem poród spóźniał się od tygodnia. W tej sytuacji niezbędna była opieka lekarzy, którzy mieli czuwać nad prawidłowym przebiegiem narodzin Archiego.

Jeszcze bardziej interesująca jest druga sprawa, czyli rubryka z imieniem i nazwiskiem matki. Fani zwrócili uwagę, że Amerykanka jako pierwsze imię ma wpisane Rachel, a nie Meghan. Najwidoczniej aktorce bardziej spodobało się drugie imię, którym zdecydowała się posługiwać. Mimo to, dla wielu wielbicieli to szokująca informacja. Nie mieli pojęcia, że ich idolka w rzeczywistości nosi inne imię.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. ZABIŁA się skacząć z mostu Łazienkowskiego. Jej ciało zostało właśnie odnalezione! Przerażające słowa wstrząsnęły Polakami
  2. Danuta Wałęsa wyjawiła PRAWDĘ! Opadną wam szczęki, gdy dowiecie się co naprawdę myśli o Agacie DUDZIE!
  3. Przerażajace nagranie Dody w sieci. Miała łzy w oczach, nie była w stanie mówić
  4. Dotarli do prawdziwego aktu urodzenia dziecka Meghan i Harry'ego. Dwa szczegóły wprawiają w osłupienie
  5. Porażające słowa Jackowskiego o Kaczyńskim. Przyszłość prezesa jest zagrożona?
  6. Spłonął dom wokalisty disco polo, został bez dachu nad głową. Potrzeba jest pomoc

Źródło: Daily Mail

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News