Starcie Anthonego Joshuy z Władimirem Kliczką przejdzie do historii boksu. Dla niektórych za sprawą spektakularnego nokautu, dla innych – dzięki komentarzowi Mariusza Wacha.

Walka była znaczącym wydarzeniem dla fanów boksu. W oglądaniu starcia dwóch słynnych bokserów nie przeszkodziła im nawet późna pora.

W jedenastej rundzie pod Kliczką ugięły się nogi. Upadł przyjąwszy cios od Joshuy. Ukrainiec podniósł się, po raz drugi w tym starciu, ale w końcu Brytyjczyk zepchnął go na liny. Sędzia przerwał pojedynek.

Galę z Londynu relacjonowała stacja Polsat Sport. Po starciu widzowie mieli okazję wysłuchać komentarzy ze studia. Prowadzący program zadzwonił do Mariusza Wacha z prośbą o ocenę walki. Nikt nie spodziewał się, w jakim stanie będzie bokser, kiedy odbierze telefon.

Najprostszym wytłumaczeniem bełkotliwego sposobu, w jaki Wach odniósł się do starcia, jest jego prawdopodobne upojenie alkoholowe. Tak przynajmniej zgadują internauci.

https://www.youtube.com/watch?v=eLS3MD6oDyE

Zobacz również