Wpadki telewizyjne szybko stają się hitami Internetu, są podawane dalej i robią szaleńczą karierę. Tak z pewnością będzie i w tej sytuacji. Mega wpadka w Polsacie doprowadziła do tego, że dziennikarz pozwolił sobie na niezbyt wyszukane słownictwo. Nie spodziewał się, że już jest na żywo.

Do wpadki doszło na samym początku programu „Cafe Futbol” w Polsacie. Prowadzący program Mateusz Borek w chwili, kiedy jeszcze leciała czołówka programu, nagle popisał się mało wyszukanym słownictwem. Nie spodziewał się, że chociaż czołówka jeszcze się nie skończyła, jego już będzie słychać.

ZOBACZ TAKŻE: Tego TVP nie zapomną. Spektakularna wpadka podczas Igrzysk Olimpijskich

Mega wpadka w Polsacie. Wulgaryzmy na żywo

Program właśnie się zaczynał, kiedy nagle widzowie mogli usłyszeć zaskakujące słowa Borka. Być może w ten sposób dziennikarz chciał ostrzec swoich gości, że za chwilę znajdą się na żywo.

No to jedziemy, kurwa – rzucił Borek.

Internauci natychmiast podchwycili ten moment. Fragment nagrania programu ruszył w świat i jest szeroko udostępniany przez użytkowników sieci. Zwracają oni uwagę na to, że błąd popełnił dźwiękowiec, który zbyt wcześnie „wpuścił” na wizję dziennikarza. Nic dziwnego, że Borek nie spodziewał się, że może być go słychać. Wszak wciąż jeszcze trwała czołówka programu.

ZOBACZ TAKŻE: Fatalna i krępująca wpadka Morawieckiego. Wszyscy wybuchnęli śmiechem

Kto jest winny?

Dziennikarze podzielili się w sprawie winy za tę sytuację. Niektórzy uważają, że zawiniła produkcja programu, inni zwracają uwagę na to, że Mateusz Borek nie zachował się profesjonalnie.

– Oj, znowu – niczym kilkakrotnie w Ipli – dał ciała dźwiękowiec. A zwracał im Pan Borek uwagę, opowiadał na SGH parę lat temu, że muszą zacząć to ogarniać – skomentował sprawę młody dziennikarz studenckiego radia UKSW Rafał Majchrzak.

Inaczej uważa dziennikarz TVP Bydgoszcz Hubert Malinowski. Jego zdaniem Borek powinien milczeć, czekając na koniec czołówki.

– Przede wszystkim to jego błąd i brawura jako prowadzącego! Jedenaste przykazanie: Na czołówce nigdy się nie odzywaj, bo nie wiesz kiedy dźwiękowiec hebel podniesie! – odpowiedział Majchrzakowi Malinowski.

ZOBACZ TAKŻE: Wpadka w publicznej TV! Uczestniczka pokazała swojego… PENISA

Co ciekawe, ten komentarz polubił… sam Mateusz Borek. Można zatem podejrzewać, że zgodził się on z krytyczną uwagą kolegi po fachu.

Czy czekasz na nową ramówkę Polsatu?

Loading ... Loading ...

Podarte spodnie Prokopa, buty Ziemca i u*** stół Durczoka - największe wpadki w polskiej telewizji [ZOBACZ!]


14 gwiazd disco polo, których już z nami nie ma [ZDJĘCIA]