Wiadomość o tragicznej śmierci prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, Lecha Kaczyńskiego spadła na nas niczym grom z jasnego nieba. Niespodziewane odejście wybitnego męża stanu, który zginął w Smoleńsku wraz z żoną i 94 znamienitymi pasażerami rządowego Tupolewa, zmierzającymi na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, wstrząsnęła całym krajem, paraliżując administrację i instytucje publiczne. Katastrofa smoleńska od prawie ośmiu lat spędza sen z powiek ekipie skupionej wokół Antoniego Macierewicza, starającej się wyjaśnić sprawę dla poprzednich władz będącą wrzodem.

10 kwietnia 2010 roku zapowiadał się jak każdy inny dzień. Od rana wszystkie stacje telewizyjne transmitowały obchody 70. rocznicy sowieckiego ludobójstwa na polskich oficerach w Katyniu. Co kilkanaście minut podawano status prezydenckiego samolotu i informacje o tym, że głowa polskiego państwa najpewniej się spóźni.

ZOBACZ TAKŻE: Grupowo ją gwałcili, torturowali i spalili żywcem. Najobrzydliwsze zostawili na koniec

Mówiono o mgle, problemach z lądowaniem, a w końcu kłopotach rządowej maszyny. Wreszcie ogłoszono, że samolot rozbił się przy smoleńskim lotnisku, a jego pasażerowie zginęli. Na początku jeszcze liczbę ofiar określono na dużo ponad sto, nie wiedziano jednak ilu zaproszonych na podróż polityków, ostatecznie nie wyleciało do Rosji.

ZOBACZ TAKŻE: 11 lat temu wbili gwóźdź do trumny PiS. Znowu w wychodzą na ulice

Dziś wiadomo, że na pokładzie znajdowało się 96 osób wraz z załogą Tu-154M. Czy na pewno jednak, jak podają dziś media, wszyscy zginęli na miejscu? Niedługo po zdarzeniu miejscu pojawił się korespondent TVP, Marek Pyza, który ogłosił, że zderzenie z ziemią przeżyły 3 osoby, które następnie przewieziono do szpitala w karetkach.

Katastrofa smoleńska a ocaleni

Co w takim razie stało się z osobami, które trafiły do karetek? Ich los pozostaje nieznany. Wszystkie media, dopóki politycy Platformy Obywatelskiej ich odpowiednio nie poinstruowali, podawały informacje o ocalałych. Szybko jednak przestały to robić.

ZOBACZ TAKŻE: Zadyma na weselu szefa CBA! Politycy PiS pobili się o majątek

Katastrofa i osoby próbujące dowiedzieć się prawdy o tym, co się podczas niej wydarzyło, zostali doskonale wykorzystani przez PO i PSL podczas wygranej kampanii wyborczej. Ludzi pokroju Macierewicza czy członków rodzin smoleńskich okrzyknięto mianem „sekty” i „oszołomów”, skutecznie odstraszając od nich znaczną część społeczeństwa.

ZOBACZ TAKŻE: Macierewicz ujawnił, kto DOKŁADNIE podłożył bombę w Tupolewie

Wydarzenia z 10 kwietnia 2010 były traktowane przez poprzednią władzę jako wręcz temat tabu. Każda próba mówienia o zamachu, czy chociażby brakach śledztwa kończyła się tym samym – oskarżeniami o szaleństwo i wchrzycielstwo. My jednak pamiętamy o trzech ocalałych, których straszny los do dziś pozostaje nieznany. Ich rodziny nie miały nawet szans ich pochować, gdyż niekompetentne zachowanie Ewy Kopacz doprowadziło do pomieszania szczątek wszystkich ofiar.

Czy Igrzyska w Pjongczang to porażka polskich sportowców?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Sztuczna mgła, bomba i sabotaż - popularne teorie spiskowe o Smoleńsku [ZDJĘCIA]

Prezes TK "Człowiekiem Wolności"? Internauci śmieją się z nagrody dla Przyłębskiej

źródło: wrealu24.pl