Zginęło 96 osób. Po 30 latach zapadł pierwszy wyrok w tej sprawie

Zginęło 96 osób. Po 30 latach zapadł pierwszy wyrok w tej sprawie

Mecz Pucharu Anglii zakończył się tragedią. Podczas wydarzenia doszło do tragedii, w wyniku której zginęło ponad 90 ludzi. Wiele lat po zdarzeniu sąd w końcu wydał pierwszy wyrok.

Mecz półfinałowy Pucharu Anglii z roku 1989 zakończył się tragicznie. 96 osób straciło wtedy życie na stadionie Sheffield Wednesday. Katastrofa wynikała z nieprzestrzegania środków ostrożności przez organizatorów tego wydarzenia. Jest to największa stadionowa tragedia, jaka kiedykolwiek wydarzyła się w Wielkiej Brytanii. Po 30 latach zapadł wreszcie pierwszy wyrok skazujący w tej sprawie. 

Mecz Pucharu Anglii miał fatalny finał. Pierwszy wyrok skazujący w związku ze śmiercią 96 kibiców

Mecz pomiędzy Liverpoolem i Notthingham Forest odbył się 15 kwietnia 1989 roku na stadionie Hillsborough  Był to półfinał Pucharu Anglii, czyli bardzo ważne spotkanie dla obu klubów, które przyciągnęło rzeszę kibiców. W związku z niedociągnięciami ekipy organizatorskiej i fatalnym zachowaniem policji, która miała tego dnia dbać o porządek na stadionie, doszło do wstrząsającej tragedii

Mecz w ogóle nie powinien się odbyć na tym obiekcie, bowiem Hillsborough, znany także jako stadion  Sheffield Wednesday, miał przeterminowany certyfikat bezpieczeństwa o 10 lat. Kibice The Reds zostali umieszczeni na mniejszej trybunie Leppings Lane, na której było zdecydowanie za mało miejsca. Zrobił się tłok, ludzie napierali na siebie i zaczynał panować coraz większy chaos. Ludzie nie mogli oddychać, w panice zaczęli tratować się nawzajem podczas desperackiej próby ucieczki.

Zamieszanie, jakie powstało, zakończyło się w najgorszy możliwy sposób. Jak ustalono, głównymi powodami tragedii były niewystarczająca liczba osób porządkowych i tylko dwie bramy wyjściowej. W trakcie meczu zginęło 96 kibiców Liverpoolu. To najczarniejsza karta w historii klubu. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Pierwszy wyrok skazujący po 30 latach od katastrofy

Śledztwo dotyczące ewentualnych winnych tej tragedii ciągnęło się przez lata. Bardzo dużo faktów związanych z błędami popełnionymi przez służby porządkowe było ukrywanych. Dopiero od roku 2012 dochodzenie nabrało tempa dzięki publikacji nowego raportu, z którego wynikało, że to własnie organizatorzy popełnili karygodne błędy. 

Pierwszą osobą skazaną za tę tragedię jest 69-letni Graham Mackrell. To on odpowiadał za bezpieczeństwo na stadionie w trakcie tego fatalnego meczu Pucharu Anglii. Mackrell był osobą, która podjęła decyzję o udostępnieniu kibicom Liverpoolu tylko dwie bramy wyjściowe.

Sędzia uznał jednak, że nie była to bezpośrednia przyczyna śmierci ofiar. Jedyną karą, jaką poniesie Graham Mackrell, będzie konieczność zapłacenia grzywny w wysokości 6500 funtów. 

Rodziny zmarłych ofiar są oburzone i zaskoczone takim obrotem sprawy. Uważają, że wyrok jest skandalicznie niski i obwiniają Anglika za śmierć swoich bliskich. To jednak nie koniec śledztwa, bowiem nadal trwają procesy innych osób zaangażowanych w tę tragedię. 

ZOBACZ TAKŻE

  1. Michał Szpak ma sławnego i BARDZO przystojnego kuzyna. Założymy się o miliony, że nie zgadniecie kim jest!
  2. Anna Przybylska umierała na oczach całej Polski. Jej ostatni wpis na Instagramie złamie wam serce
  3. Brak słów by opisać tę stratę. Nie żyje Rafał Urbacki
  4. Wyborcza zapowiada sensację ws. afery Morawieckiego. "To dopiero początek"
  5. Największa gwiazda "Tańca z gwiazdami" w ciąży! Wielka radość, pomogło in vitro

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł