Prokuratura zabiera głos ws. wypadku Staraka. Potwierdzają się najgorsze obawy

Prokuratura zabiera głos ws. wypadku Staraka. Potwierdzają się najgorsze obawy Źródło: Pikio.pl

Mąż Agnieszki Woźniak-Starak zaginął w nocy z soboty na niedzielę na jeziorze Kisajno. Poszukiwania mężczyzny trwały 3 doby, a na miejsce ściągnięto najbardziej wyspecjalizowane jednostki z kraju. Jednak z każdą godziną malały szanse na odnalezienie Piotra Woźniaka-Staraka żywego. Prokuratura w końcu zabrała głos.

Mąż znanej gwiazdy TVN-u, Agnieszki Woźniak-Starak według doniesień polskich mediów wypadł ze swojej łodzi na jeziorze Kisajno w nocy z soboty na niedzielę około 3 nad ranem. Przez 3 dni poszukiwano Piotra Woźniaka-Staraka, a specjalne służby, w tym wojsko i nurkowie dawali z siebie wszystko. Jednak dziś rano prokuratura wydała smutne oświadczenie.

Prokuratura oświadczyła o wypadku "ze skutkiem prawdopodobnie śmiertelnym"

Piotr Woźniak-Starak był poszukiwany od rana do zmroku od niedzieli 18 sierpnia. Gdy tylko policja oraz ochroniarze 39-latka dostali informację, że wydarzył się wypadek na jeziorze Kisajno niedaleko jego posiadłości, natychmiast rozpoczęło się przeszukiwanie nadbrzeża oraz wody. Bez skutku. Wiele rzeczy wskazywało na to, że to nie może zakończyć się dobrze. Oświadczenie prokuratury również nie napawa optymizmem.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, Krzysztof Stodolny, dziś rano oświadczył mediom, że śledztwo wszczęte przez Prokuraturę Rejonową w Giżycku dotyczy spowodowania wypadku w ruchu wodnym "ze skutkiem prawdopodobnie śmiertelnym". Oznacza to, że prokuratura może już dysponować informacjami, które wskazują na najsmutniejszy scenariusz.

Rzecznik również wyraźnie zaznaczył, że na tym etapie postępowania prokuratura nie informuje o szczegółach zdarzenia, nie ujawnia żadnych dowodów znajdujących się w aktach sprawy i danych osobowych przesłuchanych świadków, ani nie odnosi się do doniesień medialnych.

Mąż Agnieszki Woźniak-Starak wypadł z łodzi na skutek ostrego manewru

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Na łodzi, którą poruszał się w nocy Piotr Woźniak-Starak, przebywały dwie osoby: on oraz 27-latka, która według doniesień dziennikarzy tabloidów miała być kelnerką pobliskiej restauracji oraz fanką żeglarstwa. Kobieta żyje - to ona została znaleziona rano na brzegu, niedaleko miejsca wypadku. Wycieńczona, ostatkami sił dopłynęła do brzegu. Poinformowała jednak, że nie wie co z mężem Agnieszki Woźniak-Starak.

Dzisiaj grzeje: 1. Młoda dziewczyna, która uczestniczyła w tragedii ze Starakiem skasowała z sieci swoje nagrania. Jest jedynym świadkiem wypadku
2. Tysiące Polaków straci rentę. Rząd zaostrza przepisy

Przez 3 dni przy i na jeziorze Kisajno działały intensywnie doświadczone ekipy policjantów, strażaków, nurków, pilotów, wojsko oraz MOPR. Wczoraj sprowadzono Grupę Specjalną Płetwonurków RP oraz  robota do prac podwodnych i sonary. Niestety, w drugim dniu poszukiwań pracownicy służb wyznali, że to już nie akcja ratunkowa, ale poszukiwawcza. Cień na odnalezienie Piotra Woźniaka-Staraka żywego rzucił też dowód, do którego doszli dziennikarze "Super Expressu" - na śrubie łodzi miały znajdował się włosy 39-latka, co mogło wskazywać, że wypadając z łodzi przy skręcie uderzył głową w metal.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Agnieszka Woźniak-Starak w złym stanie. Internauci zalali jej męża falą hejtu, w jej obronie stanęła koleżanka "Okrucieństwo"
  2. Nie żyje legenda TVP. Ostatni post jaki opublikował brzmi: "W szpitalu. Połamany, zaraz będą mnie rżnąć"
  3. Piotr Starak z żoną szykowali się do ważnych rodzinnych chwil. Teraz ta informacja ściska za serce
  4. Właścicielka była zaniepokojona, bo adoptowany pies ciągle warczał na drzwi. Chwilę później odkryła przerażającą prawdę
  5. Polski ksiądz nagrany przed orgią, opowiada o lewatywie i pięciu osobach. "Ja mam tyłek zawsze gotowy"

Źródło: Onet

Następny artykuł