Najbardziej zagadkowa tragedia w Polsce od lat. Mama i tata nie żyją, informacje o nagraniach przerażają

Najbardziej zagadkowa tragedia w Polsce od lat. Mama i tata nie żyją, informacje o nagraniach przerażają Źródło: Facebook/IPA

Mąż i żona pożegnali się z życiem w tajemniczej tragedii pod Ostrołęką. Była z nimi dwójka ich dzieci, ale im nic się nie stało. Teraz zostały sierotami, a przyjaciele i rodzina zastanawiają się, jak mogło dojść do czegoś takiego. Policja wciąż nie może ustalić, co tak dokładnie było przyczyną zdarzenia.

Mąż wraz z żoną jechali trasą Ostrołęka - Różan na Mazowszu. Wszystko wydawało się być w jak najlepszym porządku. Wraz z nimi jechała dwójka ukochanych dzieci - dziewięcioletni Patryk i dwuletni Staś. Żadne z nich nie wiedziało, że to ostatnie chwile, jakie spędzą razem. Kilka sekund później zderzyli się z autobusem. 

Mąż kierował autem

Chociaż wiadomo, że za kierownicą siedział 43-letni Sebastian, nie udało się do tej pory ustalić, co dokładnie było przyczyną wypadku. Chociaż rodzinne audi wyposażone było w kamerę, ze względów technicznych niemożliwym okazało się uzyskanie z niej nagrań. Zapis z wideorejestratora z autobusu też nie pomógł w żaden sposób śledczym.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

- Widać na nim jedynie audi jadące prosto na autobus i nic innego, co mogłoby wnieść coś nowego do sprawy - powiedziała prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Rannych zostało również 11 z 23 pasażerów autobusu. Cztery z poszkodowanych osób odniosły poważne obrażenia, siedem lżejsze, a dwunastu nic się nie stało.

Oboje stracili życie

43-letni policjant zginął na miejscu. Jego żona, Anna, została przewieziona do szpitala, ale nie udało się jej uratować - zmarła na stole operacyjnym. Para zostawiła po sobie dwójkę dzieci, które w żaden sposób nie ucierpiały w wypadku. 

Sebastian Długosz był naczelnikiem Wydziału Utrzymania Systemów Informatycznych Policyjnych i Krajowych Biura Łączności i Informatyki Komendy Głównej Policji. Jego żona pracowała jako neurologopeda w Centrum Medycznym w Radzyminie.

- Życia rodzicom nie wrócimy, ale możemy pomóc dzieciom i ich najbliższym w najtrudniejszym dla nich czasie - napisali koleżanki i koledzy zmarłych. Międzynarodowe Stowarzyszenie Policji zorganizowało zbiórkę pieniędzy w celu udzielenia pomocy poszkodowanej rodzinie.

- Był osobą niezmiernie cenioną za swój profesjonalizm oraz szanowany i lubiany przez podwładnych i przełożonych - napisał Zarząd Komendy Głównej Policji Związku Zawodowego Pracowników Policji.

Dzisiaj grzeje: 1. Tata znalazł w telefonie synka zdjęcie, które mrozi krew w żyłach. Wydał go policji bez wahania

2. Na oczach związanej mamy zgwałcił dwójkę jej małych dzieci. Ale najgorsze stało się dopiero potem

Głos podczas pogrzebu policjanta zabrali również jego przełożeni.

- Sebastian Długosz był wybitnym fachowcem, wspaniałym i życzliwym człowiekiem. Będzie nam go brakowało - powiedzieli w ramach ostatniego pożegnania funkcjonariusza.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Kierowcy mają czas tylko do 1 grudnia. Potem posypią się mandaty na 17 tys. zł
  2. Pierwszy dzień kadencji Sejmu dobiega końca a już zrobiono zdjęcie, o którym będziemy mówić przez 4 lata
  3. Media obiegły tragiczne wiadomości. Ponad 50 dzieci poszkodowanych, szaleniec wdarł się do przedszkola
  4. "Wypożyczali" sobie wzajemnie dzieci, po czym brutalnie je gwałcili. Najmłodsze nie miało nawet roku
  5. Córka Eleni zginęła w koszmarnych okolicznościach. Piosenkarka w końcu przyznała, co wydarzyło się po jej śmierci

źródło: fakt

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News