Mąż zostawił ją z 6 dzieci. 3 miesiące potem na tylnym siedzeniu auta dokonała odkrycia, przez które nie mogła przestać płakać

Mąż zostawił ją z 6 dzieci. 3 miesiące potem na tylnym siedzeniu auta dokonała odkrycia, przez które nie mogła przestać płakać Źródło: .

Mąż zostawił kobietę w dramatycznej sytuacji. Nie było jej stać na jedzenie dla dzieci. Musiała pracować za głodową pensję. Po trzech miesiącach od rozstania na tylnym siedzeniu zdezelowanego auta rodzinnego znalazła coś, co wycisnęło z niej łzy.

Mąż porzucił tę kobietę w okolicznościach nie do pozazdroszczenia. Została sama z szóstką dzieci. Musiała przeorganizować życie, aby wyżywić dużą rodzinę. Pracując dzień i noc, połowę pensji przeznaczała na opiekunkę, żeby złapać choć kilka godzin snu. To, co znalazła na tylnym siedzeniu samochodu sprawiło, że nie mogła przestać płakać. 

Mąż zostawia rodzinę bez środków do życia

- Był wrzesień 1960 roku. Obudziłam się pewnego ranka. W domu sześcioro głodnych dzieci, a ja miałam w kieszeni zaledwie jednego dolara. Mój mąż, ojciec dzieci, zostawił nas bez słowa wyjaśnienia. Chłopcy byli w wieku od trzech miesięcy do siedmiu lat. Ich siostra miała cztery lata. Nigdy nie był dobrym ojcem. Kiedy był w pobliżu, wszyscy odczuwali strach. Kiedy dzieci słyszały, że na podjeździe przed domem parkuje samochód, od razu się zmieniały. Ale przynosił do domu pieniądze, więc mieliśmy co jeść - opowiada kobieta.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Gdy mężczyzna zniknął, rodzina mogła odetchnąć z ulgą. Nie musieli już obawiać się przemocy z jego strony. Pozostawała jednak paląca kwestia finansów i jedzenia. Bez pensji męża nie było ich stać absolutnie na nic. Kobieta nie miała innego wyjścia - musiała ruszyć na poszukiwanie pracy i liczyć na to, że mimo rodzinnego obciążenia, ktoś zechce ją zatrudnić. Założyła swoją najlepszą sukienkę, zapakowała dzieci do starego Chevroleta '51 i ruszyła na poszukiwania.

- Byłam w każdej fabryce, sklepie i restauracji w naszym małym miasteczku. Niestety nigdzie mi się nie poszczęściło - opowiada.

Dzisiaj grzeje: 1. Oskarżano ją o to, że byłą królową mafii. Zabrała głos po śmierci Staraka
2. Gwiazdor TVP przeżył śmierć kliniczną. Przerażające, zdradził, co zobaczył po tamtej stronie

Do sprawdzenia zostało jedno miejsce. To niewielka restauracja "Wielkie koło", która należała do starszej pani, lokalnie znanej jako "Babcia". Na szczęście potrzebowała kogoś do pracy na nocne zmiany - od 11-tej w nocy do 7-ej rano. Płaciła niewiele ponad pięć dolarów za godzinę. 

Kobieta nie miała wyboru. Do pracy jeździła zdezelowanym samochodem, w którym non stop psuły się opony. Pewnego dnia na tylnym siedzeniu znalazła coś niesamowitego - cztery lśniące nowością opony. Nie było żadnej informacji zwrotnej - to był prezent. Kobieta nie mogła przestać pracować także w dzień przed Wigilią. W restauracji było wówczas wielu stałych bywalców - kierowców, muzyków i stróżów prawa. 

Kiedy o siódmej rano zbierała się po zmianie do domu, znalazła w samochodzie kolejne prezenty - stertę paczek. Były pełne ubrań dla dzieci, słodyczy i kosmetyków, a także świątecznych smakołyków.

- Kiedy jechałam do domu po pustych ulicach, słońce błyszczało nieśmiałymi promieniami nad miastem, a ja ocierałam z oczu łzy wdzięczności - mówi. 

Najlepsze newsy dnia:  

  1. Jesteś mamą lub tatą? Jeśli nie zdążysz do końca września, możesz stracić 1500 złotych
  2. Pola Raksa zmiażdżyła mężczyzn jednym zdaniem. Tak ostrych słów nikt się po niej nie spodziewał 
  3. Gdy zobaczył Donalda Tuska schował się przed nim do szafy. Europoseł PiS ujawnił szczegóły incydentu
  4. Omyłkowo wysłał żenującego SMS-a do żony zamiast kolegi. Treść była dla kobiety poniżająca
  5. Mały syn powiedział mamie, że chce umrzeć. Zorganizowała dla niego akcją na niebywałą skalę

źródło: webniusy

Następny artykuł