Gosia zabiła swojego męża. Podczas oględzin mieszkania policjanci odkryli jego wstrząsające zdjęcia

Gosia zabiła swojego męża. Podczas oględzin mieszkania policjanci odkryli jego wstrząsające zdjęcia Źródło: Unsplash/Aricka Lewis

Mąż tej kobiety obiecał jej, że nie opuści jej "aż do śmierci". Gdy wreszcie postanowiła się od niego uwolnić, usłyszała od policjanta zdumiewające słowa. Niemniej wstrząsające były również zdjęcia denata.

Mąż Małgorzaty podczas ślubu obiecywał jej, że nie opuści jej "aż do śmierci". Kobieta nie mogła podejrzewać, że ta obietnica spełni się w tak dosłowny sposób. Gdy wreszcie udało jej się od niego uwolnić, usłyszała od policjanta straszne słowa: "zabiła pani zwierzę, a pójdzie pani siedzieć jak za człowieka".

Mąż trzymał w domu ohydne zdjęcia

Małgorzata jest jedną z bohaterek książki "Aż do śmierci" Darii Górki. Autorka zebrała w niej historie ośmiu kobiet, które zabiły swoich partnerów po tym, jak - niejednokrotnie całymi latami - były przez nich maltretowane i nękane. 

Po tym, jak zabiła swojego męża, policja przeszukała mieszkanie. Policjanci donieśli jej, że znaleźli w środku zdjęcia, na których widać, jak jej mąż uprawia seks z innymi kobietami. Gdy zapytali jej, czy chciałaby je zobaczyć, zaprzeczyła. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Pierwszy mąż Małgorzaty - nie ten, którego zabiła - również nie traktował jej dobrze. Pochodzili z niewielkiej miejscowości, gdzie wszyscy się znali. Rodzinie i przyjaciołom nieraz ciężko uwierzyć, że ktoś za zamkniętymi drzwiami może zmienić się nie do poznania. Jej mąż wyjeżdżający za chlebem za granicę, kumulował w sobie zazdrość, którą regularnie na niej wyładowywał w postaci agresji.

Przez hermetyczne środowisko, ta męczarnia trwała aż 20 lat. Mąż prosił sąsiada, aby ją śledził, sprawdzał, czy ma na sobie majtki i buty. Po pijaku znęcał się nad nią fizycznie, ale opowiada, że wolała to, niż przemoc psychiczną. Zmuszał ją też do seksu. 

- Kazał uprawiać seks tak często, że żadna prostytutka by tego nie wytrzymała, jak nie chciałam, to mnie bił - opowiada kobieta.

Mówi, że nie prosiła o interwencję policji, bo bała się, że pobyt w areszcie rozzłości męża jeszcze bardziej.

To nie jego jednak zabiła. Dopiero drugie małżeństwo doprowadziło ją do tak skrajnej rozpaczy - ale też nie było w nim dzieci ani innej bliskiej rodziny, która mogłaby ją powstrzymać. Pewnego wieczoru dostrzegła siekierę leżącą obok drewna na opał i gdy mąż zrobił się agresywny po raz kolejny, zamiast poddać się przemocy, zareagowała. Postanowiła choć raz się postawić oprawcy, co doprowadziło do tragedii. 

Dzisiaj grzeje: 1. Lublin: znaleziono ROZCZŁONKOWANE ciało. Pies odgryzł głowę właścicielowi. Prokuratura nie ma wątpliwości

2. Straszne doniesienia z polskiej miejscowości. Fragmenty aut porozrzucało na długości 200 metrów

Zarówno policja, jak i prawnicy sugerowali kobiecie, aby walczyła o krótszą odsiadkę, ale jej nie spieszy się na wolność.

- Teraz nie przeżywam tego, że siedzę w więzieniu. Zasłużyłam sobie na to i muszę odsiedzieć - powiedziała dziennikarce Małgorzata.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Wyrok sądu wbija w fotel. Pozwał za uwiedzenie żony, wygrał fortunę | BiznesINFO
  2. Córka wróciła do domu z płaczem. Dostała skandaliczną uwagę od nauczycielki, matka prawie zemdlała
  3. Zainstalował kamerę i wyszedł. Pies nie wiedział, że się nagrywa. Obejrzał miażdżące serce nagranie, już nigdy nie zostawi zwierzaka samego
  4. Jest nagranie. Mężowi Meghan Markle puściły nerwy przy wszystkich
  5. Pierwszy raz wzięła na ręce szczeniaka. Szybko zaczęła łapać się za brzuch ze śmiechu przez reakcję zwierzaka

źródło: wp

Następny artykuł