Nowe fakty ws. alarmów bombowych w trakcie matur. Służby ostrzegały CKE

Nowe fakty ws. alarmów bombowych w trakcie matur. Służby ostrzegały CKE Źródło: Pixabay/Wokandapix

Matura to dla uczniów zawsze stresujący egzamin - kończy bowiem całą edukację szkolną, decyduje o przyjęciu na studia. W tym roku matury są jednak wyjątkowo problematyczne, i nie chodzi tylko o tematy. Są nowe fakty w sprawie alarmów bombowych, które przerwały testy.

Matura 2019 wystartowała pod znakiem wyjątkowego problemu. W wielu szkołach w całej Polsce egzaminy nie zaczęły się o planowanym czasie. Wszystko przez informacje o potencjalnych zamachach. 

Matura opóźniona w całej Polsce

Ostrzeżenia otrzymywali dyrektorzy kilkudziesięciu placówek w całej Polsce. Zagrożone były szkoły m.in. w Warszawie, Krakowie, Tarnowie, Piotrkowie Trybunalskim i Nowym Sączu. Alarmy bombowe, nawet te brzmiące mało prawdopodobnie, zawsze są traktowane z należytą powagą. Dlatego w każdym z miejsc pojawiły się odpowiednie służby.

Szkoły zostały skrupulatnie sprawdzone przez pirotechników. Wszystkie alarmy okazały się fałszywe. W kilku miejscach egzaminy zostały opóźnione o kilkadziesiąt minut, w większości placówek odbyły się już bez przeszkód. Tylko w jednym przypadku matura została odwołana, uczniowie podejdą do niej w późniejszym terminie.

Służby były przygotowane

Alarmy bombowe nie były niespodzianką. Jak się okazuje, służby spodziewały się, że może dojść do takiej sytuacji.

- O tym, że mogą być takie informacje, byliśmy poinformowani już w ubiegłym tygodniu - powiedział wczoraj dyrektor Centralnej Komisji Edukacyjnej Marcin Smolik.

- Współpracowaliśmy w tej sprawie z Komendą Główną Policji i z Centralnym Biurem Śledczym Policji. Dziś rano rozesłaliśmy pisma do dyrektorów szkół, jak mają się w takiej sytuacji zachować - dodał.

CKE rozesłała do dyrektorów szkół pismo, w którym prosiła o szczególną uwagę na zabezpieczenie placówek, pilnowanie, by w budynku nie przebywały nieuprawnione osoby. Środków ostrożności nigdy za wiele, ale Komenda Główna Policji uspokaja.

- Nie ma żadnego zagrożenia, w tej chwili pracujemy nad ustaleniem tożsamości osób, które o tym informowały - powiedział w rozmowie z PAP mł. asp. Antoni Rzeczkowski. CBŚ od razu uznało informacje o zamachach jako "niską".

Tegoroczny egzamin dojrzałości to wyjątkowo stresujący temat dla maturzystów. Przypomnijmy, że z powodu strajku nauczycieli nie było pewne, czy matura w ogóle się odbędzie. Teraz mogły przeszkodzić im fałszywe alarmy. 

Wczoraj maturzyści zdawali egzamin z języka polskiego, dziś zmierzą się z matematyką. Oby jedynym wyzwaniem były tym razem tylko zadania egzaminacyjne.

Źródło: Interia

Następny artykuł