Śledczy ujawnił niebywale smutną prawdę o matce, która wyrzuciła przez okno 11-miesięczne dziecko. Porażające wiadomości

Śledczy ujawnił niebywale smutną prawdę o matce, która wyrzuciła przez okno 11-miesięczne dziecko. Porażające wiadomości Źródło: unsplash.com Liane Metzler

Matka, która w minioną niedzielę wyrzuciła własne 11-miesięczne dziecko, przez okno została natychmiast zatrzymana. Wszczęto śledztwo, które już na początku pozwoliło służbom dotrzeć do porażających faktów na temat kobiety. Zdecydowano o ujawnieniu prawdy opinii publicznej.

Jaka matka wyrzuca własne dziecko przez okno? To pytanie 24 maja zadała sobie cała Polska, gdy tylko do mediów dotarły informację o czynie, którego dopuściła się 34-letnia Agnieszka G. Prokuratura pilnie wszczęła śledztwo, a maleństwo przetransportowano śmigłowcem do szpitala. Okazuje się, że to nie był jedyny raz, kiedy kobieta próbowała zrobić chłopcu krzywdę, ale to nie koniec przykrych ustaleń śledczych. Prawda odbiera mowę. 

Matka wyrzuciła 11-miesięczne dziecko przez okno. Śledczy ujawnili prawdę na jej temat 

Przypominamy, że w minioną niedzielę służby w Rybniku otrzymały zgłoszenie o 11-miesięcznym dziecku wyrzuconym przez okno pierwszego piętra. Winną okazała się matka, 34-letnia Agnieszka G., która wykorzystała chwilową nieuwagę męża, a później sama o wszystkim mu powiedziała. Mężczyzna natychmiast zawiadomił pomoc, a maleństwo zostało przetransportowane Śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Tam rozpoczęła się walka o jego życie. Obecnie stan chłopca jest określany jako stabilny.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

W międzyczasie policja zatrzymała sprawczynię. Wszczęto śledztwo, a sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Rybniku. Jak informuje Polsat News, dotychczas ustalono, że nie było to pierwsze użycie przemocy względem dziecka, jakiego dopuściła się 34-latka. Ponoć już wcześniej próbowała odebrać mu życie, ale to jeszcze nie wszystko. Śledczy ustalili również, że kobieta ma za sobą próbę samobójczą oraz że zmaga się z depresją. Do zdarzenia miało dojść 12 marca, gdy to Agnieszka G. usiadła z chłopcem na torach kolejowych. 

- Kobieta po pierwszym zdarzeniu otrzymała pomoc. Została od razu przewieziona do szpitala, gdzie przebywała ponad miesiąc na oddziale psychiatrycznym. Wstępnie lekarze rozpoznali u niej ostrą depresją - wyjaśnia dla Polsat News rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska. - Podejrzana przyznała się do popełnienia pierwszego z czynów. Odnośnie do drugiego wyjaśniła, że nie pamięta jego przebiegu. 

Dzisiaj grzeje: 1. Nowe ognisko koronawirusa w Polsce. Tym razem w kościele, pilny apel do wiernych

2. Już od dziś w Biedronce do kupienia marzenie każdej kobiety. Cena wyjątkowo niska

Sprawa została skierowana do sądu. 34-latka usłyszała dwa zarzuty usiłowania zabójstwa synka. Za czyny, których się dopuściła, grozi jej nawet dożywocie, jednak o jej losach zadecyduje opinia lekarzy, którzy będą musieli na podstawie badań stwierdzić, czy w momencie popełnienia przestępstwa matka była poczytalna.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Podali mu krew żółwia jako ochronę przed koronawirusem. Nie żyje 5-miesięczne dziecko
  2. Adam Małysz otrzymał medal. Wyróżnienie ma związek z jego religią
  3. Rząd w ostatniej chwili zniesie uciążliwy zakaz. Już od 30 maja wielu Polaków odetchnie z ulgą
  4. Rząd wprowadzi specjalny zakaz na najbliższe miesiące? Część Polaków się cieszy, reszta będzie bardzo niezadowolona
  5. Mężczyzna zaginął dwa lata temu, niespodziewanie zobaczyli go na nagraniu. Nie mogli uwierzyć, co się stało
  6. Podejrzane i skandaliczne, klienci Biedronki są zniesmaczeni. Kobieta zajrzała do lodówki z mięsem i nie wytrzymała, po chwili zauważyła co stało obok

Źródło: polsat news

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News