Matka uderzyła dziecko w knajpie, bo nie chciało jeść. Psycholog: "Wtrącajmy się w takie sytuacje. Trzeba bronić dzieci"

Matka uderzyła dziecko w knajpie, bo nie chciało jeść. Psycholog: "Wtrącajmy się w takie sytuacje. Trzeba bronić dzieci"

Matka postanowiła publicznie ukarać dziecko za to, że nie chciało jeść. Uciekła się do przemocy, ale nikt z gości restauracji nie zareagował. Takie sytuacje są częstsze, niż komukolwiek się wydaje, a psychologowie nawołują do tego, aby ich nie ignorować.

Matka, którą zaobserwowała psycholog Sylwia Sitkowska w restauracji, zdecydowanie straciła panowanie nad sobą. To dużo częstsze, niż może się zdawać. Rodzicielstwo wystawia nerwy nawet najbardziej odpornej osoby na dużą próbę. Dzieci potrafią marudzić i nie zawsze rozumieją, czego się od nich wymaga. Niektórzy po prostu sobie z tym nie radzą i wtedy często uciekają się do przemocy. Większość ludzi woli nie zwracać na to uwagi, jednak psychologowie ostrzegają, że może mieć to bardzo złe skutki.

Matka biła dziecko w miejscu publicznym

Kobieta podzieliła się historią na swojej stronie na Facebooku, na której często udostępnia różne ciekawostki psychologiczne.

- Wszystko dzieje się w dobrej restauracji, w centrum Warszawy. Chłopiec nie chce jeść, mama, po serii nieskutecznych wyrzutów w jego kierunku, posuwa się do bardziej drastycznej metody i wymierza mu policzek z otwartej dłoni - napisała Sylwia Sitkowska.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Kobieta czekała, aż ktoś się odezwie - albo obsługa, albo inni klienci, którzy siedzieli dookoła i wszystko widzieli. Ci jednak kontynuowali rozmowy jakby nigdy nic. Nikt nie zdecydował się na zdecydowaną interwencję. W końcu psycholog musiała sama zwrócić uwagę agresywnej mamie, która była oburzona jej ingerencją w życie rodzinne i natychmiast opuściła lokal.

Kobieta jednak mówi, że nawet takie pozornie nieudane interwencje mają szansę pozytywnie wpłynąć na wychowanie dziecka. Po pierwsze, dadzą rodzicowi wyraźny sygnał, że przekroczył granicę, zwłaszcza, gdy zrobił to nie do końca świadomie. Po drugie, dadzą dziecku do zrozumienia, że zachowanie jego rodzica również nie było odpowiednie.

Interwencja może bardzo pomóc dziecku

- Wtrącajmy się w takie sytuacje. Trzeba bronić dzieci, ale nie tylko. Wtrącajmy się też wtedy, gdy dziecko dostaje histerii, bo ma gorszy dzień, bo jest "przebodźcowane", a matka już ma dość, kończą się jej pomysły, jak je w spokojny sposób "ujarzmić" - napisała psycholog.

Dzisiaj grzeje: 1. Udawali śmierć własnego dziecka, by wzbudzić współczucie. Zapomnieli o jednym ważnym szczególe
2. Ślad po niej zaginął po wybuchu wielkiej afery. Są doniesienia o Jolancie Pieńkowskiej

Takie udzielanie pomocy rodzicom może zostać odebrane negatywnie, ale jeżeli będzie stawało się coraz bardziej popularne z pewnością przywróci trend zaangażowania społeczeństwa w wychowanie dzieci.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Zaniepokojeni goście zgłosili, że z pokoju obok dochodzą dziwne dźwięki. Gdy pracownik zajrzał do środka niemal zemdlał
  2. Genialny przepis na rosół po staropolsku według sekretnej receptury naszych babć. Zawiera sekretny składnik, dzięki niemu smak jest rewelacyjny
  3. Dziecko pomagało pochować zamordowanego tatę. Nagle powiedziało jedno słowo, które ścięło z nóg wszystkich żałobników
  4. Tadeusz Rydzyk uderza w Polsat i TVN. Wplata Maksymiliana Kolbe
  5. TRAGICZNE wieści dla kierowców. Fiskus zabierze wielką część wypłaty z polisy

źródło: gazeta

Następny artykuł