Morawiecki okłamał Polaków. Będą podwyżki, gigantyczna afera

Morawiecki okłamał Polaków. Będą podwyżki, gigantyczna afera Źródło: Kancelaria Premiera

Mateusz Morawiecki być może po raz kolejny będzie musiał tłumaczyć się ze swoich słów. Media dotarły do ustaleń, które rzucają nowe światło na planowane przez rząd działania. Okazuje się, że to, o czym zapewniał premier, nie znalazło pokrycia w rzeczywistości.

Mateusz Morawiecki stąpa po cienkim lodzie. Premier robi bardzo dużą otoczkę medialną w okół działań Rady Ministrów, które niestety nie wytrzymują zetknięcia z rzeczywistością. Media postanowiły sprawdzić, jak w praktyce wypadają zapewnienia premiera co do tego, że Polacy nie będą musieli płacić horrendalnie wysokich rachunków za energię elektryczną. Wychodzi na to, że nie działają one wcale.

Mateusz Morawiecki ponownie okłamał Polaków? Tak ceny prądu idą w górę

Premier konsekwentnie twierdzi, że Polacy mogą spać spokojnie, gdyż zapowiadane wcześniej ogromne podwyżki cen prądu nie wejdą w życie. Stwierdził, że zmniejszenie opłat przesyłowych i odpowiednie regulacje prawne uchronią rodaków od sięgania na dno ich kieszeni. Rzeczywistość jednak pokazuje zupełny inny obraz. Według najnowszych informacji udostępnionych przez "Gazetę Wyborczą", samorządy i tysiące przedsiębiorców otrzymało już decyzję o podwyżkach jednej ze składowych rachunków wynoszących od 40 do 60 procent. Jako przykład podano Olsztyn, gdzie wspólnie z 330 partnerami miasta zaakceptowano umowę na zbiorczy zakup energii w przyszłym roku. W związku z nowymi cenami nadprogramowy wydatek sięgnie ok. 700 tysięcy złotych. Gdański oddział GW otrzymał od jednego z biznesmenów zapis jego korespondencji z Energą, w której pojawiła się wzmianka o wzroście cen za energię elektryczną. Kiedy mężczyzna powołał się na zapewnienie premiera Morawieckiego, spotkał się ze smutną prawdą. - Na ten moment informacje, na które się Pan powołuje, są wyłącznie informacjami medialnymi. Prace nad ustawą trwają na szczeblu rządowym i jaki będzie ich końcowy charakter, obecnie nie wiadomo - napisał przedstawiciel Energii w mailu z wyjaśnieniami.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dostawca prądu ujawnia

Energa zaznaczyła, że nie otrzymała żadnych oficjalnych i wiążących informacji dotyczących ewentualnych rekompensat mających zniwelować galopujące ceny prądu. Jednak sytuacja nie przekłada się tylko na przedsiębiorców. Urząd Regulacji Energetyki, odpowiadający za regulację cen energii elektrycznej, potwierdził, że największe spółki energetyczne właśnie zawnioskowały o możliwość podniesienia opłat. PGE, Energa, Tauron i Enea wystąpiły o wprowadzenie zaktualizowanych stawek dla gospodarstw domowych, które oznaczałyby średnio 30-procentowe podwyżki cen.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Andrzej Duda pyta się o zgodę Kaczyńskiego? To chyba przesada 
  2. Gorzej niż w PRL! Morawiecki nie ma zamiaru ustąpić, dopnie swego 
  3. Rydzyk został sam na placu boju. Wszyscy się od niego odwrócili 
  4. Dorota Szelągowska z partnerem. Fani osłupieli widząc kim on jest
Następny artykuł