Morawieckiego wryło! Został zdemaskowany, wystarczył telefon

Morawieckiego wryło! Został zdemaskowany, wystarczył telefon Źródło: fot. youtube.com/Cyntia Harasim

W środę w Sejmie doszło do burzliwej debaty nad wnioskami o wotum nieufności dla minister rodziny Elżbiety Rafalskiej i wicepremier Beaty Szydło. W obronie obu swoich podwładnych głos zabrał Mateusz Morawiecki. Nie spodziewał się, że tak szybko zostanie brutalnie zdemaskowany.

Debata nad wotum nieufności wobec dwóch pań minister w rządzie spowodowana była wnioskiem posłów Platformy Obywatelskiej. Podnosili oni, że w okresie protestu niepełnosprawnych obie minister, które odpowiadają w rządzie za politykę socjalną, nie zrobiły nic, aby postulaty protestujących spełnić.

Mateusz Morawiecki bronił podwładnych

W obronie obu swoich podwładnych wystąpił sam premier Mateusz Morawiecki. Z mównicy sejmowej podkreślał on, że zarówno jego rząd, jak i poprzedni rząd, którym kierowała Beata Szydło, zrobiły dla niepełnosprawnych najwięcej w historii współczesnej Polski. Premier Mateusz Morawiecki wymieniał również liczne dodatki, które od rządu dostają różne grupy społeczne, także niepełnosprawni. Podkreślał przy tym zasługi właśnie Beaty Szydło. Jego wypowiedź była spójna z tym, co w sobotę mówił na spotkaniu z mieszkańcami Żnina. Tam podkreślał premier, że obecnie rodzina wychowująca dzieci niepełnosprawne otrzymuje nawet 3 tys. zł netto. - Przed przyjściem rządu PiS rodzina z osobą niepełnosprawną miała ok. 2 tys. zł na rękę, dziś jest to 3 tys. zł; nie liczę tutaj świadczenia z programu "Rodzina 500 Plus" - mówił wówczas premier.

Wystarczył jeden telefon. Morawiecki brutalnie zdemaskowany

Na słowa Morawieckiego zareagowała posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, która najintensywniej wspierała protestujących niepełnosprawnych w Sejmie. Wyszła na mównicę, by zaprzeczyć słowom premiera. - Co to za wicepremier ds. społecznych, który rzuca pogardliwe spojrzenie ludziom? Czy pani w ogóle nam powie, czym się zajmuje w tym rządzie? Za co pani bierze pieniądze? - wołała z mównicy posłanka opozycji. - Znalazła się pani na tym stanowisku po widowiskowej degradacji. Gdyby Jarosław Kaczyński uważał, że się pani nadaje, to dałby pani jakiś resort. A nie dał. Bo była pani kiepskim premierem - podkreśliła. Aby jednak całkowicie pogrążyć rząd, a szczególnie stającego w obronie Szydło i Rafalskiej Morawieckiego Joanna Scheuring-Wielgus zrobiła coś, czego nikt się nie spodziewał. Do mikrofonów na mównicy przyłożyła telefon, za pomocą którego połączyła się z jednym z głównych bohaterów protestu niepełnosprawnych - Jakubem Hartwichem. - Panie premierze, niech pan nie kłamie! W dalszym ciągu mamy 900 zł na życie, a nie trzy tysiące. Proszę przestać kłamać - zawołał niepełnosprawny Kuba. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.
WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Kaczyński chce się jej pozbyć?! Szydło wreszcie przerywa milczenie
  2. Nagły zwrot akcji! Beata Szydło może stracić pracę i wylecieć z rządu
  3. Nowa rekonstrukcja rządu! Ziobro, Szydło, Zalewska, Jurgiel i inni
Następny artykuł