Czy on się słyszał? Morawiecki zaliczył oburzającą wpadkę

Czy on się słyszał? Morawiecki zaliczył oburzającą wpadkę Źródło: Flickr/Kancelaria Premiera

Mateusz Morawiecki podczas jednego z ostatnich wystąpień zaliczył zadziwiającą, oburzającą dla wielu wyborców wpadkę. Premierowi zarzucono niewiedzę, ale także manipulowanie faktami w celu przekonania obywateli do swych racji. Polityka skrytykowała już stanowczo między innymi popularna posłanka Platformy Obywatelskiej.

Mateusz Morawiecki w czasie swego oficjalnego wystąpienia na dworcu w Płońsku przekonywał wyborców o konieczności przywrócenia wielu autobusowych połączeń lokalnych, które w przeszłości zostały usunięte. Premier pokusił się także o podanie przykładu, mającego dobrze zobrazować problem.

Mateusz Morawiecki przyłapany na zaskakującym kłamstwie

- Wyobraźmy sobie, o której godzinie musi wstać młody człowiek albo pracownik starszy, który z miejscowości podwarszawskiej Błonie chce dojechać do stolicy na godzinę 8. Otóż musi wstać o godzinie 5, bo tak bardzo rzadko są zaplanowane przejazdy autobusem do Warszawy, że trzeba wstać bardzo, bardzo wcześnie, żeby zdążyć do centrum Warszawy. A to się dzieje w miejscowości pod stolicą, bardzo blisko naszej stolicy - powiedział Mateusz Morawiecki, któremu szybko wytknięto jednak kłamstwo.

Posłanka Platformy Obywatelskiej Kinga Gajewska sama jest mieszkanką Błonia. Polityk na Twitterze pokazała więc proponowane połączenia komunikacyjne do Warszawy. Aby dojechać do stolicy, trzeba poświęcić niecałe pół godziny. Pociągi odjeżdżają co ok. 10 min.

Kinga Gajewska zauważyła nieścisłości w przemówieniu Morawieckiego

- Panie Premierze! Podczas ostatnich wyborów przegrał Pan proces wyborczy w podobnej sprawie i całą kampanię jeździli za Panem ludzie z maską Mateuszek Kłamczuszek. Jako mieszkanka Błonia stanowczo sprzeciwiam się upowszechnianiu takiego kłamstwa o dojeździe do Warszawy. (...) Proszę przeprosić mieszkańców Błonia. Zamiast opowiadać nieprawdę i narażać się na kolejne procesy wyborcze, warto zerknąć na stronę PKP - napisała Gajewska na Twitterze.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dziennikarze TVN24 zdecydowali się więc sprawdzić, jak po wykluczeniu pociągów wygląda dojazd autobusowy do Warszawy. Na podróż trzeba przeznaczyć ok. godziny, a więc dwa razy więcej niż na podróż koleją. Z Błonia wyjechać należy o godzinie 06:03 (publiczny transport) lub 6:20 (prywatny przewoźnik.

Chociaż w tym przypadku dojazd rzeczywiście okazuje się znacznie bardziej czasochłonny, alternatywa w postaci pociągów bezpośrednio załatwia ten problem. Liczni internauci zarzucają więc premierowi kłamstwo, które ma na celu przekonanie wyborców do swych niesłusznych racji.

ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:

  1. Jolanta Kwaśniewska na nieznanym zdjęciu z młodości. Jest nie do poznania
  2. Żona Wiśniewskiego właśnie zadziwiła wszystkich. "Zrobi wszystko, żeby odzyskać Michała"
  3. Najbardziej dramatyczna sprawa w karierze Elżbiety Jaworowicz. Miała łzy w oczach
  4. Anna Seniuk z synem. To PRZYSTOJNY i bardzo znany aktor [ZDJĘCIA]
  5. Kim jest mąż Edyty Herbuś? Nikt się TEGO nie spodziewał!

Źródło: TVN24

Następny artykuł