Morawiecki ujawnił jakie dostał prezenty. Opadły nam szczęki!

Morawiecki ujawnił jakie dostał prezenty. Opadły nam szczęki!

Mateusz Morawiecki ma niebywałe szczęście. Jego wcześniej odwiedził św. Mikołaj i podarował mu prezenty. Ale nie są one byle jakie. Szczęki nam opadły, jak zobaczyliśmy, co dostał premier pod choinkę. Musiało to dużo kosztować.

Mateusz Morawiecki należy do naprawdę majętnych ludzi. Jest to jeden z najbogatszych polityków, jak i ludzi w kraju. Fortuny dorobił się, kiedy kierował bankiem. W najlepszym okresie zarabiał ponad 300 tysięcy miesięcznie. Teraz jako premier też dostaje całkiem sporo pieniędzy. W tym momencie Mateusz Morawiecki dostaje pensje w wysokości 11 tysięcy złotych, plus różne dodatki, które otrzymuje. Wiele osób chciałoby mieć taką wypłatę. Za tyle pieniędzy można kupić nie tylko dobre auto, ale również wiele prezentów pod choinkę dla bliskich.

Święta zbliżają się nieuchronnie. Każdy z nas wyruszył na poszukiwania idealnych prezentów dla rodziny, przyjaciół, a także dla nas samych. W końcu w święta każdy chce sprawiać sobie jak najwięcej przyjemności. Także premier Morawiecki chce, aby te święta były piękne i przyjemne.

Mateusz Morawiecki - co dostał premier pod choinkę?

Jego Święty Mikołaj odwiedził trochę wcześniej, a to dlatego, że swoje prezenty, jako jedna z najważniejszych osób w państwie, musi wpisać do rejestru korzyści majątkowych. A tam możemy znaleźć naprawdę ciekawe rzeczy. Święty Mikołaj doskonale wiedział, co ofiarować premierowi. W ostatnim rejestrze możemy zobaczyć, że premier Morawiecki dostał takie rzeczy, jak filiżanka firmy Ćmielów oraz voucher na pobyt leczniczy w uzdrowisku Busko-Zdrój. Otrzymał również obraz, książkę National Geographic, grafikę autorstwa Lojze Spacal, monetę z grawerunkiem i jej certyfikat autentyczności, pióro z certyfikatem marki Poenari, jak również bliżej nieokreślony prezent z Polskiej Grafiki Cyfrowej Jakuba Różalskiego.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Niektóre z nich to naprawdę dzieła sztuki. Jedna filiżanka firmy Ćmielów kosztuje nawet 130 złotych, a jeden z serwisów obiadowych, jakie oferują, to koszt ponad 5 tysięcy złotych. Również grafiki Lojze Spacala mają swoją wartość, bo niektóre to koszt nawet 3 tysięcy euro. Grafiki Jakuba Różalskiego także nie należą do najtańszych. Obraz, który nosi tytuł "Sierp i młot", wart jest nawet 4200 złotych. Jak widać, do premiera trafił bogaty Mikołaj, ale stać go na te wszystkie prezenty. Nie wiadomo, ile dokładnie kosztowały, gdyż Mateusz Morawiecki nie podał kwoty, jaka została na nie przeznaczona. Mimo wszystko cieszmy się szczęściem premiera i niech mu służą jak najdłużej. mateusz morawiecki fot. screenshot/Rejestr Korzyści Majątkowych



  1. Wałęsa w szpitalu! Musiał być pilnie operowany
  2. Jej przepowiednie zawsze się sprawdzają. Nie ma dobrych wieści na 2019
  3. ZUS pokazał katastrofalne dane. Emerytury zagrożone
  4. Znaki zodiaku, które mają najlepsze maniery. Potrafisz się dobrze zachować?
  5. Znaki zodiaku, które są największymi farciarzami! Jesteś wśród szczęściarzy?
Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu