"Karty na stół!". Rząd ujawni taśmy Morawieckiego?

"Karty na stół!". Rząd ujawni taśmy Morawieckiego?

Mateusz Morawiecki został zmuszony do wyjaśniania afery taśmowej, która... pogrążyła Platformę Obywatelską. Jej coraz nowsze kulisy wracają do mediów nie bez powodu - za pasem są przecież wybory samorządowe. PiS - jak zapewnia rzeczniczka partii - jest czysty i chce odsłonięcia wszystkich kart w tej sprawie. 

Mateusz Morawiecki i jego nazwisko przewija się również w kontekście afery taśmowej. To zaś rzutowałoby na cały obóz rządzący i jego wyniki w wyborach. Osoba premiera, a wówczas szefa Banku Zachodniego WBK, pada w zeznaniach kelnerów. Nagrywali oni regularnie przebywającą w lokalu "U Sowy" elitę polityczną i ekonomiczną państwa.

Taśma z nagranym premierem nie ma

Onet.pl poinformował, że taśma z Morawieckim zaginęła w dziwny sposób. Tymczasem w aktach sprawy znajduje się zeznanie Łukasza N., który przytacza rozmowę premiera z nieznanym mężczyzną. Ma ona dotyczyć wykupu nieruchomości na podstawioną osobę i późniejsze najmowanie. Dziennikarze śledczy Onetu piszą, że służby nie podjęły się wyjaśnień wątku związanego z Morawieckim. Główny zainteresowany sam odniósł się do sprawy.

Rzecznik PiS: Mateusz Morawiecki atakowany, bo jest silny

- To są informacje, które w Warszawie są znane od 3 czy 4 lat. Data ich wypłynięcia nie jest przypadkowa. Sorry panowie, ale to niestety wasze afery - odpowiadał Mateusz Morawiecki wywołany przez Platformę Obywatelską. O tym, że premier Morawiecki jest czysty przekonana jest rzecznik PiS Beata Mazurek. - Gdyby były wątpliwości co do Mateusza Morawieckiego, to byłyby już ujawnione. Atakuje się człowieka, który jest odpowiedzialny za kampanię samorządową PiS i ma duże poparcie społeczne. Zawsze atakuje się tych, którzy są najsilniejsi, a nie najsłabsi - powiedziała na konferencji prasowej.

PiS nie ma nic do ukrycia?

Uderzyła też w ostrzejszy ton. Przypomniała, że afera taśmowa znana jest od czterech lat. I przekonała, że PiS nie ma nic do ukrycia.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Karty na stół. Jeżeli macie jakieś taśmy, to je pokażcie i przestańcie insynuować. To odgrzewany kotlet, a odgrzewane jedzenie nie zawsze jest zdrowe. Platformo nie kłam. Gdyby w tych taśmach było coś nowego, to PO przyłożyłaby nam tym w wyborach w 2015 r. - tłumaczyła wprost Beata Mazurek. W sprawie tej afery wciąż wiele nie wiadomo. Akta liczą 40 tomów. Zadziwia, że co niektóre taśmy "wypływają" dopiero w kolejnych latach. Te najsłynniejsze dotyczą m. in. Włodzimierza Karpińskiego, Elżbiety Bieńkowskiej, czy Bartłomieja Sienkiewicza.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Afera taśmowa c.d.: Politycy PiS i konserwatywni dziennikarze nagrani
  2. Wyciekły skandaliczne listy! Mateusz Morawiecki jest SZANTAŻOWANY, wiemy przez kogo
  3. 500 plus to nic. Morawiecki zapowiedział 3000 plus, sprawdźcie kto dostanie
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News