Polska straci unijne miliony? Wielkość budżetu będzie zależna od stanu demokracji

Polska straci unijne miliony? Wielkość budżetu będzie zależna od stanu demokracji

Mateusz Morawiecki i jego rząd znaleźli się właśnie w bardzo trudnej sytuacji po ostatnim głosowaniu w Parlamencie Europejskim. Polska może stracić miliony z unijnych dotacji z powodu zaakceptowania przez deputowanych pomysłu, by uzależnić przyznawanie dotacji na podstawie stanu demokracji i praworządności. Przypomnijmy, że od miesięcy nasz kraj oskarżany jest przez Wspólnotę o niewywiązywanie się z tych kryteriów.

Dziś wczesnym popołudniem korespondent Deutsche Welle Tomasz Bielecki za pomocą Twittera poinformował o nowej decyzji PE. Za pomysłem uzależnienia unijnych dotacji od stanu praworządności w danym państwie zagłosowało 397 europosłów, a 158 było przeciw. Jak można było się domyśleć, w opozycji do idei stanęli przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. Forsowane od miesięcy rozwiązanie popierają przede wszystkim kraje, które rocznie wpłacają więcej do wspólnej kasy, niż z niej otrzymują.

W ten sposób pragną zapobiec ewentualnemu rozkradaniu pieniędzy i wykorzystywania ich do celów korupcyjnych oraz sprzeniewierzaniu ich w inny sposób. Jest to po prostu sposób na ochronę podatników, którzy przecież "zrzucają" się na budżety państw UE.

Mateusz Morawiecki musi się teraz postarać

Zanim PE przegłosował omawiane prawo, które z pewnością zostanie zaakceptowane przez Radę Unii Europejskiej, rząd PiS mógł robić, co chciał w kwestiach zmiany ustroju sądownictwa, nawet pomimo negatywnych opinii Komisji Weneckiej i organów unijnych. Teraz jednak może wystarczyć jedna negatywna opinia, by ograniczyć środki przyznawane Polsce, lub nawet całkowicie zamrozić konkretne programy inwestycyjne. Warto tu przypomnieć, że władze RP pod naporem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wycofały się już z najbardziej kontrowersyjnych założeń reformy sądownictwa.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Wszystko zależeć będzie od zdania niezależnych ekspertów, których w razie potrzeby Unia ma zatrudniać do oceny konkretnych przypadków. Polska, czy inny kraj nie będzie miała wpływu na ewentualną negatywną decyzję. - To pomysł, który odzwierciedla obawy europejskich podatników, zwłaszcza z krajów, które wpłacają więcej do unijnej kasy, niż z niej otrzymują. One chcą większych zabezpieczeń, więcej środków gwarantujących, że te pieniądze nie zostaną rozkradzione, nie zostaną wykorzystane w celach korupcyjnych, w czyichś politycznych czy gospodarczych interesach czyli z naruszeniem obowiązujących zasad - powiedziała unijna komisarz ds. sprawiedliwości Vĕra Jourová. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Biedronka wyszła zwycięsko ze starcia z Prawem i Sprawiedliwością. Jarosław Kaczyński musi zagryźć zęby
  2. Rząd PiS okłamał Polaków? Ustawa o przemocy domowej nie została wycofana
  3. Paweł Adamowicz był wyjątkowym prezydentem. Wzruszające zdjęcia pokazują, jak żył
  4. Edytę i Czarka Pazurów dzieli 26 lat! Kim jest żona słynnego aktora?
  5. Ilona Felicjańska oskarża byłego męża o swoje uzależnienie! „Przemoc psychiczna i…”
źródło: natemat.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News