Morawiecki w żałobie. Nie spocznie, dopóki nie pozna prawdy

Morawiecki w żałobie. Nie spocznie, dopóki nie pozna prawdy

Mateusz Morawiecki postanowił podzielić się druzgocącą wiadomością. Premier w emocjonalnym wpisie opisał śmierć i zapewnił o wspólnym odczuwaniu z bliskimi. Ujawnił też, że nie spocznie dopóki przyczyny nie zostaną wyjaśnione.

Mateusz Morawiecki sprawę koszalińskiej tragedii będzie monitorował sam. W odważnym wpisie na Twitterze zapewnił o swoim współodczuwaniu z rodzinami zmarłych piętnastolatek i zapowiedział, że sprawa zostanie wyjaśnione.

Co Mateusz Morawiecki zrobi ze śledztwem koszalińskiego escape roomu? Premier zapowiedział działania na Twitterze

Na koncie premiera pojawił się dziś rano wpis. W nim zapewnia o głębokiej żałobie. - Najgłębsze wyrazy współczucia dla rodzin wszystkich ofiar wielkiej tragedii w Koszalinie, gdzie życie straciło pięć młodych dziewcząt. Przyczyny tragedii muszą być całkowicie wyjaśnione. W tej chwili nasze myśli są z ich bliskimi - pojawiło się na profilu premiera. W odpowiedzi, internauci postanowili zapewnić o wyrazach współczucia dla bliskich zmarłych nastolatek. Dziś rano szef MSWiA zapowiedział kontrole we wszystkich lokalach w Polsce, które szacowane są na około tysiąc. Escape roomy, z miejsc rozrywki, zmieniły się dzisiejszej nocy w problem strażaków oraz obawy osób, które chciały skorzystać z ich charakteru. - W związku z tragedią w Koszalinie pragnę przekazać wyrazy współczucia i żalu dla rodzin ofiar pożaru. Poleciłem Komendantowi Głównemu Państwowej Straży Pożarnej wszczęcie kontroli przeciwpożarowych we wszystkich obiektach tego typu w kraju - napisał dzisiaj rano na swoim Twitterze Joachim Brudziński. Później polityk postanowił odnieść się do samej tragedii. Zapewnił, że rodziny zmarłych nastolatek nie zostaną bez pomocy.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Rodziny ofiar tragedii w Koszalinie mogą liczyć na pełne wsparcie służb Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz administracji państwa. W drodze do Koszalina jest wojewoda zachodniopomorski Tomasz Hinc - zapewnił kilka godzin później Brudziński. W związku ze śmiercią dziewczyn poszkodowane rodziny z pewnością będą mogły liczyć na pomoc. Okazuje się, że wokół sprawy wciąż narastają niezliczone pytania. Funkcjonariusze, którzy znaleźli się na miejscu wypadku mieli wskazywać na wybuch butli z gazem. Tę samą wersję przekazał 25-letni pracownik lokalu. Pomimo intensywnej pracy na miejscu, wciąż nie udało się ustalić jednoznacznych przyczyn. Mateusz Morawiecki Twitter/Mateusz Morawiecki



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Chłopak podpalił mieszkanie byłej dziewczyny, po pożarze zmarła jej siostra. Stanie przed sądem
  2. Ogromny pożar w dużym, polskim mieście. Kilometry toksycznego dymu
  3. Warszawa: Pożar eksplodował w autobusie! Pasażerowie w środku pułapki
  4. Ile zarabia Kinga Rusin? Zarobki są naprawdę imponujące
  5. Na co choruje Katarzyna Dowbor? Gwiazda opowiedziała o swoim dramacie
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News