Mateusz Morawiecki nie cieszy się ostatnio dobrą prasą. Prezes Rady Ministrów stoi w centrum największej afery podsłuchowej, jaka wcześniej dotknęła rządy Platformy Obywatelskiej. Pomimo obrony ze strony partyjnych kolegów, Polacy mówią dość. Nowe, wcześniej nieopublikowane taśmy jeszcze bardziej pogrążają premiera.

Mateusz Morawiecki jest ostatnio na ustach wszystkich mediów. Powodem zainteresowania głową rządu nie są sukcesy polityka, a skandaliczne i wulgarne wypowiedzi, które zostały zarejestrowane w restauracji Sowa i Przyjaciele. Poprzednie wypowiedzi Morawieckiego spowodowały niemałe zamieszanie na polskiej scenie politycznej. Tych słów jednak nikt się nie spodziewał.

Mateusz Morawiecki w centrum oskarżeń

Poprzednie taśmy, których głównym bohaterem był premier, pokazywały stosunek polityka do imigrantów z Afryki oraz polityki gospodarczej państwa. Jak się okazało, te słowa nie są jedynymi, które mogą wstrząsnąć opinią publiczną. W najnowszych taśmach wychodzi na jaw jakie zdanie premier ma na temat swoich wyborców i ogółem wszystkich Polaków.

W opublikowanym przez Onet fragmencie rozmowy zastępczyni ówczesnego prezesa PGE Bogusława Matuszewska pyta Morawieckiego o cykl reklam BZ WBK z udziałem słynnego aktora Chucka Norrisa.

– Chuck Norris działa? – dopytuje się kobieta.

– Działa rewelacyjnie. Ale ludzie są tacy głupi, że to działa. Niesamowite – odpowiada obecny premier.

Chuck Norris występował w reklamach BZ WBK w 2012 roku na fali popularności żartów na swój temat.

– Chuck Norris w Polsce jest postacią kultową, wzbudzającą sympatię i łączącą pokolenia, ikoną pop kultury. Jego osoba daje ogromny potencjał komunikacyjny – już teraz zauważamy renesans faktów o Chucku – tłumaczył wówczas prnews.pl Artur Sikora, dyrektor Obszaru Komunikacji Korporacyjnej i Marketingu Banku Zachodniego WBK.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wszystkie kobiety Jarosława Kaczyńskiego [ZDJĘCIA]

„Ludzie mogą pracować za miskę ryżu”

To nie pierwsza kontrowersyjna wypowiedź Morawieckiego o jego własnym elektoracie. Jak sam premier twierdził w zarejestrowanych taśmach, ludzie, „ mogą pracować za miskę ryżu” i on popiera takie rozwiązanie.

– My robimy coś dokładnie odwrotnego. Cieszymy się z tego, że pensje Polaków rosną najszybciej od wielu lat. Realny przyrost pensji jest zauważalny. A tym, którzy pensji nie mają, seniorom, staramy się pomagać. Zrobimy waloryzację kwotową emerytur – bronił się Morawiecki na antenie wPolsce.pl.

Pogłoski mówią także o jeszcze jednej taśmie z udziałem prezesa Rady Ministrów. Zdaniem obserwatorów politycznych, cała afera taśmowa może być wewnętrzną walką o dominację pomiędzy Mateuszem Morawieckim a Zbigniewem Ziobro. Ostatecznych dowodów jednak brakuje.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE

  1. Szydło upokorzyła publicznie starszego schorowanego mężczyznę. Wstyd!
  2. Reakcja Beaty Szydło na wpadkę Jakiego rozbraja! Nikt inny by tego nie zrobił
  3. Andrzej Duda znalazł sposób na UE. Załatwi sprawę ekspresowo

Dlaczego Jarosław Kaczyński się nie ożenił? 9 pilnie strzeżonych sekretów prezesa PiS

Zobacz również