Mateusz Morawiecki został antybohaterem najnowszych doniesień o przebiegu afery taśmowej. Łukasz N., który w obszernych nagraniach wspominał o obecności premiera w restauracji „Sowa i Przyjaciele” dziś jest jednym z najbardziej kluczowych świadków w dziennikarskim śledztwie. Portal dotarł do obciążającego kolejnych polityków nagrania. Co powiedział kelner?

Mateusz Morawiecki według Łukasza N. miał kupować nieruchomości na słupy. Drugi z kelnerów podobno potwierdził, że podczas rozmów w restauracji, wtedy bliski współpracownik Donalda Tuska, brał udział w zakulisowych interesach. Wszystkie nagrania znajdowały się w aktach, ale prokuratura nie przeprowadziła odpowiednich czynności, aby sprawdzić, jaka była rola prezesa BZ WBK. Teraz, sukcesywnie pojawiają się nowe, szokujące informacje, jakie mogą mieć niebagatelny wpływ na polską politykę!

Mateusz Morawiecki w zeznaniach Łukasza N. Co tym razem powiedział kelner?

Do dziś nagranie widniało jedynie w aktach sprawy. Teraz zobaczyć je mogli także czytelnicy Onet.pl. To właśnie dziennikarze portalu śledzą przebieg zeznań, które do tej pory były lekceważone przez funkcjonariuszy. Na nagraniu najsławniejszy kelner w Polsce mówi o spotkaniu z Markiem Falentą oraz o ustaleniu szczegółów procederu. Niebywała szczerość, a także strach kelnera o własne życie, stawiają aferę taśmową w nowy świetle.

– Miałem zapewnienie od Falenty, że będą z tego duże pieniądze, że on może na tym zarobić miliard złotych. Ja wynegocjowałem dla siebie 10 tys. zł miesięcznie. Mówił mi, że będę bardzo bogaty – powiedział na nagraniu Łukasz N.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Niewyobrażalne cierpienia na szczytach władzy! Problemy zdrowotne światowych przywódców

Zdaniem Łukasza N. Marek Falenta chciał się jak najszybciej zbliżyć do Jarosława Kaczyńskiego. Dzięki temu mógł „załatwić” znajomości w PIS-ie. Zdaniem kelnera, Falenta chciał pogrążyć ludzi z otoczenia Donalda Tuska. Wszystkie informacje przekazał kelner Łukasz N., a potwierdzili także inni obecni na sali.

Kelner boi się o swoje życie. Przyznaje, że sytuacja jest coraz bardziej napięta, a on sam ma mnóstwo wrogów: polityków i biznesmenów. Podobno dostaje pogróżki. Nie wiadomo jednak, jak prokuratura zareaguje na obawy mężczyzny. W sprawie został już skazany za nielegalne podsłuchiwanie.

Przed ujawnieniem informacji na temat nagrywania rozmów i ich przebiegu, w których brali udział najważniejsi politycy polskiego rządu, do kelnera dotarła wiadomość od Jacka Krawca (wtedy prezesa PKN Orlen) o tym, że w zakulisowych rozmowach pojawia się ta informacja.

– Napisałem do Sławomira Nowaka, że dostałem taką informację od pana Krawca, że były nagrywane spotkania u mnie w restauracji i mają być opublikowane. (..) Nowak był przerażony, że teraz to już będzie skończony – powiedział podczas nagrania Łukasz N.

Później kelner dodał, że stał się bardzo niewygodny. Zwłaszcza dla Marrka Falenty.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE:

  1. AFERA TAŚMOWA w PiS! Politycy Kaczyńskiego przyłapani na gorącym uczynku
  2. Afera w ZUS. Urzędniczka latami kradła alimenty, nikt się nie zorientował
  3. Afera PCK pogrąży PiS ostatecznie? Politycy mieli finansować sobie kampanie

"Kler" już w kinach. Internauci ostro komentują premierę filmu [MEMY]

Zobacz również