Morawiecki skompromitował się publicznie! Nie ma pojęcia, o czym mówi

Morawiecki skompromitował się publicznie! Nie ma pojęcia, o czym mówi

Mateusz Morawiecki nie daje ostatnimi czasy odetchnąć swoim politycznym przeciwnikom. Niestety nie mają oni ani chwili odpoczynku, gdyż premier zalicza wpadkę za wpadką. Wydawało się, że święta mogą przynieść chwilowe uspokojenie sytuacji, ale nic bardziej mylnego.

Mateusz Morawiecki zdaniem wielu wyborców bardzo pewnie kroczy po ścieżce wizerunkowych kompromitacji i tylko sam jeden wydaje się wiedzieć, gdzie jest jej koniec. Prezes Rady Ministrów w święta Bożego Narodzenia postawił na niej kolejny krok. Internauci oczywiście bardzo czujnie obserwowali poczynania premiera i nie uszło to ich uwadze. Jednak sami zaczęli się zastanawiać, czy nie robi się to powoli nudne.

Mateusz Morawiecki zalicza kolejną "wtopę"

Okres świąteczno-noworoczny stał się kolejnym polem do popisu dla kreowania swojego wizerunku w mediach. Niestety, pokazanie swoich możliwości nie zawsze wiąże się z tym, że efekt jest piorunująco pozytywny. Mateusz Morawiecki niczym przykładny ojciec i mąż zebrał całą swoją familię i postanowił udekorować choinkę. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że szef rządu uwiecznił sam proces na fotografiach, które umieścił później na swoim twitterowym koncie. Największą burzę wywołał opis umieszczony tuż pod zdjęciami. - Wspólne ubieranie choinki to chyba najprzyjemniejszy z przedświątecznych obowiązków i jedna z najpiękniejszych polskich tradycji. W końcu Święty Mikołaj musi mieć gdzie zostawić prezenty. Po cichu liczę, że ja także coś znajdę pod drzewkiem... - napisał premier. Problem w tym, że chyba znowu nie zdążył zweryfikować informacji, o czym bardzo szybko przypomnieli mu życzliwi internauci.

- Tradycja ubierania choinek wywodzi się z Alzacji, panie historyku, nawet na tym polu pan kłamiesz? - napisał jeden z twitterowiczów.

- P. Premierze, akurat "ubieranie choinki" to nie jest polska tradycja. Raczej niemiecka. No, chyba, że z kilkunastoletnimi dziećmi na rękach. Wszystkiego dobrego całej rodzinie! - zaznaczył "stary znajomy", europoseł Marek Migalski.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dodatkowo internauci wytykają, że to, co miało chyba być dobrą zagrywką wizerunkową, w żadnym wypadku nie spełniło swojej docelowej roli.

- Zwłaszcza takie wspólne ubieranie z trzymaniem na rękach nieco wyrośniętych już "bobasów". Czy nikt ni powie premierowi że to trochę sztuczne i jedzie wiochą - można przeczytać w jednym z postów na popularnym portalu społecznościowym.

- W jego przypadku nawet niecodzienna sytuacja stwarza, szansę do oszustwa - podsumował całą sytuację kolejny internauta.

mateusz morawiecki twitter.com/MorawieckiM

ZOBACZ TAKŻE

  1. Tak rząd PiS tuszuje wielką aferę. Skoordynowana akcja za plecami Polaków 
  2. Duda ujawnia sekrety swych romansów sprzed lat. Co na to Agata? 
  3. Propagandometr aż wystrzelił. Film z życzeniami dla premiera od dzieci hitem internetu 
  4. Beata Tyszkiewicz: Ile ma lat? Wiek gwiazdy robi wrażenie
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News