Mateusz Morawiecki ma w przyszłym tygodniu zwolnić jednego z podległych sobie wiceministrów. Jak donoszą krajowe media, powodem takiej decyzji była jego sprzeczna z linią rządu i partii wypowiedź. Pożegnanie Pawła Chorążego z Ministerstwem Inwestycji i Rozwoju nastąpi w czwartek.

Mateusz Morawiecki już wcześniej pokazał, że nie waha się, jeśli trzeba kogoś zwolnić. W marcu zapowiedział redukcję liczby wiceministrów o 20-25 proc., czym zaszokował opinię publiczną.

Akcja miała związek z rozwijającą się aferą nagród rządu Beaty Szydło i rozrzutnością MON. Wówczas pracę straciło 17 ze 100 wiceministrów. Zredukowano również premie i nagrody dla ministrów.

– Oprócz tych trzech dymisji, które już przyjąłem, będzie w poniedziałek jeszcze zdecydowanie więcej. Mam bardzo mocną wolę, żeby w ciągu dwóch miesięcy odchudzić nasz rząd, uporządkować tematy kart kredytowych, gabinetów politycznych, a w szczególności liczbę wiceministrów i ich kompetencje – mówił pół roku temu Mateusz Morawiecki.

Wiceminister do dymisji

Tym razem dymisja nie będzie wiązała się z problemami wizerunkowymi czy finansowymi, a politycznymi. Wiceminister inwestycji i rozwoju Paweł Chorąży podpadł szefowi rządu swoim wystąpieniem z 30 sierpnia, które wygłosił na zaproszenie Klubu Jagiellońskiego.

Urzędnik miał wyrazić odwrotne zdanie ws. imigracji od tego, które deklarują polskie władze. Dodatkowo negatywnie ocenił prowadzone przez Polskę repatriacje zesłanych do Związku Radzieckiego Polaków i ich rodzin, co także kłóci się z oficjalną linią rządu.

Na konferencji o tytule „Jakiej polityki migracyjnej potrzebuje Polska?’ Chorąży miał pozytywnie wypowiedzieć się o pomyśle przyjmowania imigrantów z Biskiego Wschodu i Afryki do Polski. Jego zdaniem miałoby to pozytywny wpływ na naszą gospodarkę i płace.

– Polska musi i nawet jeśli nie chce, to powinna chcieć […] migrantami jest zbudowany dobrobyt tych państw, które osiągnęły największy sukces – przekazują obecni na miejscu dziennikarze.

Niepochlebne słowa odnoszące się do skrzywdzonych zesłaniem Polaków także miały wywołać wręcz oburzenie Mateusz Morawieckiego. Szczególnie godzące w wizję PiS, w której Polacy powracają do kraju, miały być słowa, w których wskazał, że sprowadzania Afrykanów i Semitów jest po prostu tańsze.

– To są bardzo często osoby, które nie mówią po polsku, one poczuwają się do polskości, natomiast one nie znają kontekstu, bo były wychowywane w Związku Radzieckim, potem w Kazachstanie – podaje Wirtualna Polska.

Mateusz Morawiecki ogłosić swoją decyzję w czwartek

Prezes Rady Ministrów nie krył złości, gdy dowiedział się o słowach Chorążego. Decyzja o wyrzuceniu go z rządu miała być błyskawiczna i podjęta przez niego samego.

– Premier był wściekły, bo wypowiedzi Chorążego były zupełnie sprzeczne z tym, co rząd myśli i robi w sprawie imigrantów. Nie może pracować w rządzie ktoś, kto ma tak skrajnie inne zdanie niż rząd – donosi WP informator.

Chorąży na stronie swojego resortu opublikował oświadczenie, w którym informuje, że jego słowa nie są oficjalnym stanowiskiem rządu. Nie zmienia to jednak faktu, że premier jest wściekły, a o jego przyszłości zadecyduje w czwartek.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. ZUS bije na alarm! Nie wierzcie w te wiadomości, stracicie mnóstwo pieniędzy
  2. Doda ma plany wobec Queobonafide! Wściekła Szroeder pęka z zazdrości
  3. Kosmiczne sumy za samo wyjście na ściankę! Gwiazda Rodzinki.pl jest rekordzistką

Popierasz Mateusza Morawieckiego?

Loading ... Loading ...

Na celowniku PiS: Gwiazdy, które naraziły się władzy [ZDJĘCIA]

Pogięło ich! Polscy duchowni osiągnęli szczyt szaleństwa

źródło: natemat.pl

loading...

Zobacz również