UE sfinansowało budowę zbiornika retencyjnego. Morawiecki twierdzi, że to z środków krajowych

UE sfinansowało budowę zbiornika retencyjnego. Morawiecki twierdzi, że to z środków krajowych Źródło: YouTube/ Kancelaria Premiera

Mateusz Morawiecki to polityk zapracowany. Teraz, w obliczu trudnej sytuacji pogodowej, premier odwiedził zagrożone tereny. Media zwróciły uwagę na pewną nieprawdziwą wypowiedź, której dokonał po wizytacji.

Mateusz Morawiecki przybył do Małopolski w związku z anomaliami pogodowymi, jakie nawiedzają tę część kraju. Ulewne deszcze tworzą zagrożenie podtopieniami i powodzią. Zorganizowano już nawet sztab kryzysowy, który zebrał się w Krakowie. W jego skład, prócz premiera, weszli: wicepremier Beata Szydło, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, szef MSWiA Joachim Brudziński i Piotr Ćwik, wojewoda małopolski.

Premier wizytował zagrożone tereny i przyznał, że sytuacja jest poważna. Zapewniał przy tym, że rządzący nie zostawią mieszkańców bez pomocy. Sytuację w rejonie Podbeskidzia, która jest wyjątkowo trudna, ma monitorować osobiście sam Brudziński. Mateusz Morawiecki podziękował także służbom - m.in. straży pożarnej i wojsku za sprawne działanie. Zauważył, że również mieszkańcy są bardzo pomocni wobec siebie. 

W całej tej sytuacji media zwróciły jednak uwagę na kilka niepozornych, zdawałoby się, słów, które premier napisał na Twitterze.

Mateusz Morawiecki zapomina o unijnym finansowaniu?

Morawiecki podzielił się swoimi wnioskami z wizytacji na swoim oficjalnym koncie na Twitterze:

- Na stopniu wodnym Kościuszko w gminie Liszki koło Krakowa postępujące wezbranie wód Wisły o 2-3 metry, a prognozy opadów są niepokojące - zagrożenie będzie jeszcze wzrastało. Urządzenia hydrotechniczne pracują na pełnych obrotach, a stan wód jest stale monitorowany. (...) Dzięki zbiornikowi retencyjnemu Bieżanów na rzece Serafa mieszkańcy Starego Bieżanowa w Krakowie mogą czuć się bezpieczniej. Zbiornik - wybudowany w pełni ze środków krajowych - szczególnie w tym roku uchronił tereny, które wcześniej były wielokrotnie zalewane - czytamy w postach Mateusza Morawieckiego.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Kontrowersje wywołał fragment o zbiorniku, który, wbrew słowom premiera, wcale nie został wybudowany wyłącznie ze środków pochodzących z budżetu państwa. Projekt był finansowany z pieniędzy unijnych. Ta pomyłka Mateusza Morawieckiego spotkała się z błyskawiczną reakcją:

- Wybudowany za rządów PO-PSL, w dużej mierze ze środków unijnych - pisze Jakub Dudek z Młodych Demokratów.

- Premier, a kłamie. Wstyd - dodaje Agnieszka Pomaska.

Na potwierdzenie swoich słów publikują szczegółowe dane dotyczące budowy. Okazuje się, że całkowita wartość projektu wynosiła ponad 23 mln zł, z czego aż blisko 19 mln pochodziło ze środków unijnych. 80% dofinansowania? Nie wiadomo, skąd Mateusz Morawiecki czerpał swoje informacje, lecz trudno to określić "budową w pełni ze środków krajowych".

  1. Danuta Wałęsa zmiażdżyła Rydzyka! "To nie jest ojciec, to polityk i biznesmen. ŻERUJE na biednych!"
  2. Gwiazda reality-show została ZAMORDOWANA przez swojego kochanka. 8 razy uderzył ją młotkiem w głowę
  3. Ciężarna Ewa Farna zrobiła to jaka pierwsza w Polsce. Fani zanoszą się z radości, serwery padły pod ich naporem
  4. Porażające informacje Polsatu. To nie była zwykła trąba powietrzna, tylko rzadkie tornado klinowe
  5. Katedra Notre Dame może się zawalić. Wyniki ekspertyzy są druzgocące
  6. Mama bardzo cieszyła się ze ślubu córki. Gdy dowiecie się, kim jest jej wybranek, zdębiejecie

Źródło: Polityczek

Następny artykuł