Morawiecki szaleje jak nigdy. Ratuje Unię i podkreśla "winę Tuska"

Morawiecki szaleje jak nigdy. Ratuje Unię i podkreśla "winę Tuska" Źródło: youtube.com/Telewizja Republika

Mateusz Morawiecki postanowił zabrać głos w sprawie dyskusji o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Premier dosyć zaskakująco stwierdził, że praca jego rządu pozwoliła uniknąć UE poważnego kryzysu. Wiele osób przyznaje, że są to dosyć krnąbrne słowa.

Mateusz Morawiecki już wkrótce będzie musiał stanąć przed wyborcami i poddać się demokratycznej ocenie swoich działań jako Prezes Rady Ministrów. Premier jednak, póki co nie skupia się na kampanii wyborczej. Obecnie przebywa w stolicy Belgii, gdzie bierze udział w unijnym szczycie, którego jednym z  głównych tematów jest tak zwany brexit. Jest to bardzo istotna sprawa, gdyż w tym miesiącu parlament Wielkiej Brytanii odrzucił propozycję kolejnego porozumienia z UE, uznając ją za skrajnie niekorzystną.

Zdaniem Mateusza Morawieckiego, Polska miała swój istotny wkład do porozumień, jakie tam nastąpiły. Podczas szczytu przedstawiony został kolejny projekt "rozwodowy", który sporządził przewodniczący Rady Europejskiej. Zdaniem premiera, podczas szczytu udało się nanieść niezwykle istotne poprawki, dzięki którym istnieje duża szansa, że tym razem porozumienie ostanie przyjęte przez brytyjskich posłów.

Mateusz Morawiecki jest zadowolony z przebiegu szczytu. "Szaleństwo premiera"?

Ostatecznie ustalono dwie możliwości. Jeśli propozycja zostanie przyjęta, Wielka Brytania opuści Unię Europejską 22 maja. Jeśli zaś zostanie ono odrzucone, stanie się to 12 kwietnia.

- Jestem bardzo zadowolony, bo dzięki polskiemu stanowisku udało się dziś uniknąć bardzo dużego problemu. Pierwotna wersja tekstu, przygotowana przez przewodniczącego Rady Europejskiej stwarzała znacznie wyższe ryzyko bezumownego, chaotycznego brexitu już za tydzień. Niepowodzenie głosowania automatycznie zamykałoby wszystkie drogi do alternatywnych scenariuszy - powiedział premier, cytowany przez Onet.

Niektórzy uważają, że te słowa premiera to istne szaleństwo. W przypadku bowiem, gdyby znów została odrzucona propozycja "rozwodu", Wielka Brytania musiałaby negocjować warunki rozłamu z każdym z państw członkowskich. Mogłoby to stworzyć Polsce szansę, na bardziej korzystne kontrakty.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Poprawki w kolejnym projekcie brexitu

Sytuacja jaka ma miejsce nie jest na rękę ani władzom Unii Europejskiej ani Wielkiej Brytani. Nikt od początku powstania Wspólnoty Europejskiej nie podejrzewał, że do takiej sytuacji może dojść, a już zwłaszcza po Traktacie Lizbońskim, który przekształcił Wspólnotę Europejską w Unię Europejską.

Nierozerwalne więzi gospodarcze muszą jednak zostać przerwane lub poważnie naruszone. Parlament brytyjski w tej trudnej sytuacji nie chce dopuścić do strat dla własnego kraju, dlatego odrzuca kolejne niekorzystne propozycje ugody.

Premier zaznaczył również, że jego zdaniem najbardziej niekorzystne rozwiązanie wyjścia WIelkiej Brytanii z UE przygotował sam Donald Tusk. Jednak konkretne działania polskiej strony doprowadziły do tego, że całą sytuacja została załagodzona.

ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL

  1. Zofia Marcinkowska mogła stać się legendą kina. W wieku 22 lat zabiła siebie i partnera
  2. Kinga Duda w CKM? Tego nikt się nie spodziewał po córce prezydenta
  3. Niespodziewany koszmar z ostatniej chwili. 35-letni gwiazdor zginął na planie
  4. Jajka z NAJPOPULARNIEJSZEJ sieci sklepów w Polsce są SKAŻONE! Pilnie je wyrzućcie
  5. Gigantyczny kryzys w rodzinie królewskiej. Królowa Elżbieta nie ma wyjścia

źródło: Onet

Następny artykuł