Napisał książkę o Morawieckim, teraz boi się o życie. Grożą mu śmiercią

Napisał książkę o Morawieckim, teraz boi się o życie. Grożą mu śmiercią Źródło: tvn

Mateusz Morawiecki został bohaterem książki Piotra Gajdzińskiego pod tytułem "Delfin". Przy pisaniu Gadziński korzystał z pomocy syna. Teraz autor otrzymuje groźby i nie potrafi normalnie funkcjonować.

Mateusz Morawiecki znalazł się w głośnej książce Piotra Gajdzińskiego. Teraz autor opowiada ze szczegółami co przeżywa po wydaniu książki. Nie ma powodów do zazdrości, ponieważ polityczna biografia Morawieckiego wzburzyła co niektórych do granic możliwości.

Mateusz Morawiecki chciał pogrzebać książkę Gajdzińskiego?

Rozchodzi się głównie o adopcję dzieci przez premiera Morawieckiego, która miała miejsce kilka lat temu. Gajdziński wspomniał na łamach książki zaledwie jednym zdaniem o tym fakcie, a już na drugi dzień Super Express wyciągnął te informacje i stworzył kontrowersyjną okładkę. Zaczęła się nagonka na autora "Delfina".

Działania, które miały potem miejsce, czyli ocieplanie wizerunku, pozytywne artykuły, miały przekreślić raz na zawsze książkę, która ma już 2. miejsce w sprzedaży w kategorii biografii. Tak się nie stało, a wyniki mówią same za siebie. Kancelaria Premiera uzyskała skutek odwrotny od zamierzonego. Niestety w wyniku tej afery pojawiły się groźby śmierci kierowane do Gajdzińskiego i jego rodziny.

Gajdziński wyjaśnia, kto prawdopodobnie stoi za groźbami

- Wśród bardziej malowniczych (gróźb) jest zapowiedź spalenia mnie i syna razem z książką na warszawskim Placu Zamkowym. Wszystkie takie wiadomości przekażemy organom ścigania - zaznacza autor "Delfina".

- Co ciekawe, duża część maili, które otrzymaliśmy, jest stworzona według wzorca konserwatywnej Fundacji Mamy i Taty, która zachęciła swoich fanów do protestu twierdząc, że podle zaatakowaliśmy rodzinę premiera i stygmatyzujemy adopcję, co jest oczywistą bzdurą, bo nie mamy nic przeciwko adopcji. Myślę, że szef Fundacji powinien mieć potężnego kaca moralnego z powodu swoich działań w tej sprawie. Napisałem już kilka książek, w tym trzy biografie, ale nigdy nie spotkały się z taką reakcją - dodaje w wywiadzie Gajdziński. 

Dziennikarka spytała także zastraszanego pisarza, co chciałaby osiągnąć przez swoje działania Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, jaki miałaby w tym cel? Przecież to tylko książka, nadzwyczaj merytoryczna.

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze

- Moim zdaniem chodzi przede wszystkim o niekorzystny obraz Mateusza Morawieckiego, który mógłby mu zaszkodzić w PiS: człowieka bezwzględnego, bardzo ambitnego, który przyszedł z banku do polityki, aby zrobić w niej wielką karierę. I dla tej kariery jest gotów zmarginalizować, a jeśli będzie taka konieczność to zniszczyć, wszystkich swoich przeciwników. Morawiecki chce być na prawicy numerem jeden i będzie do tego dążył wszelkimi możliwymi środkami - wyjaśnił Gajdziński.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dodał również, że jedyna rzecz, której może się obawiać Morawiecki, to podanie dokładnych kwot, gdy odchodził z Banku Zachodniego. Chodzi o to, że premier mówi, że żadnej odprawy nie dostał, podczas, gdy ją rzeczywiście otrzymał. Kolejną sprawą jest wykorzystywanie Banku Zachodniego do politycznych potyczek. Czy premier powstrzyma kolejne nakłady książki i wyciągnie wobec Gajdzińskiego konsekwencje?

  1. Skandaliczne zachowanie znanej posłanki! Walczy o prawa zwierząt, a sama oddała psy do schroniska. Jej wytłumaczenie jest ŻENUJĄCE!
  2. Legendarna aktorka TVP zmarła na straszliwego raka. Ale to alkohol ZNISZCZYŁ jej życie i karierę. Jej historia doprowadzi was do łez
  3. Pilne informacje Polsatu, premier jedzie na miejsce. Trąba powietrzna w Polsce, zwołano sztab kryzysowy
  4. Jaką emeryturę dostanie Rydzyk? Tego nie spodziewał się absolutnie nikt
  5. Pola Raksa urodziła się podczas II wojny światowej. To jak wygląda dziś, wprawia w osłupienie
  6. Danuta Wałęsa brutalnie szczerze o Agacie Dudzie. Jej ostre słowa przejdą do historii

Źródło: Na Temat

Następny artykuł