Mateusz Morawiecki w Brukseli wyraził ostrą opinię nt. celów klimatycznych: "Muszą być bardzo ściśle określone wszelkie warunki"

Mateusz Morawiecki w Brukseli wyraził ostrą opinię nt. celów klimatycznych: "Muszą być bardzo ściśle określone wszelkie warunki" Źródło: Flickr/Kancelaria Premiera

Mateusz Morawiecki ma zamiar na szczycie Rady Europejskiej skomentować nowe cele klimatyczne. Zapowiada ostrą wypowiedź na europejskim zjeździe.

Mateusz Morawiecki weźmie udział w szczycie Rady Europejskiej, na którym mają zostać wybrani nowi oficjele na przewodniczące stanowiska w instytucjach Unii Europejskiej. Drugim, choć równie ważnym tematem spotkania, mają być cele klimatyczne w zakresie energetyki i właśnie w tej kwestii słowa premiera wywołują szczególnie wiele emocji. 

Mateusz Morawiecki sprzeciwi się najnowszym ustaleniom

Według obecnych ustaleń, cele klimatyczne, które mają spełnić państwa członkowskie do 2030 roku, to: ograniczenie w stosunku do 1990 roku o 40% gazów cieplarnianych, zagwarantowanie, że aż 27% zużycia energii będzie pochodziło z ze źródeł odnawialnych oraz zwiększenie, chociaż o 27%, efektywności energetycznej.

Jak twierdzą eksperci, zrealizowanie tych planów może być dla Polski wysoce problematyczne, dlatego też premier RP, Mateusz Morawiecki, postanowił przeciwstawić się ustaleniom Rady Europejskiej z 2014 roku.

- Polska ma bardzo jednoznaczne określone stanowisko, że przyjęte porozumienie paryskie wyznacza obecnie obowiązujące cele i na zaostrzenie nie dajemy zgody. Muszą być bardzo ściśle określone wszelkie warunki dotyczące ewentualnych mechanizmów kompensacyjnych dla państw członkowskich, dla regionów i branż. Nie wystarcza nam sformułowanie dotyczące "sprawiedliwej i odpowiedzialnej transformacji energetycznej" - oświadczył premier.

Te kontrowersyjne słowa odbiły się w naszym kraju szerokim echem. 

To koniec kadencji Donalda Tuska. Mateusz Morawiecki zapowiada jak będzie głosował

Kwestie klimatyczne będą ważnym elementem szczytu, ale nie najważniejszy. Na spotkaniu w Brukseli będą wyłonieni nowi liderzy europejskich instytucji. Kończy się kadencja Donalda Tuska jako szefa Rady Europejskiej, Antonio Tajaniego jako przewodniczącego Parlamentu Europejskiego oraz Jeana-Claudie Junckera, przewodniczącego Komisji Europejskiej. Mateusz Morawiecki już zapowiedział, jak będzie głosował.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Jesteśmy w kontakcie i z negocjatorami z poszczególnych grup parlamentarnych i z tymi którzy ubiegają się o stanowiska dla nas. Z jednej strony najważniejsze jest to jakie poglądy, jakie stanowiska będą prezentowane przez nowych kandydatów, w szczególności szefa Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej. Od tego będziemy uzależniali nasze poparcie bądź nie - powiedział prezes Rady Ministrów.

Jak zapewnia Mateusz Morawiecki, grupa Wyszehradzka (Polska, Czechy, Słowacja i Węgry) ma jednogłośne stanowisko i będzie głosować tak samo. Premier liczy na to, że kraje Europy Centralnej zajmą jak najlepszą pozycję w strukturach UE.

- Chcemy, żeby głos Europy Centralnej był odpowiednio słyszalny, żeby nasze interesy były zabezpieczone - przyznał Morawiecki.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polska poruszona kolejnym dramatem nie do wyobrażenia. Zmaltretowana dwumiesięczna dziewczynka, tłumaczenia ojca wprawia w osłupienie
  2. Kora znów zostanie upamiętniona w wyjątkowy sposób. Na jej grobie powstanie coś pięknego
  3. Szelągowska zamieściła niezwykłe zdjęcie w wannie. Przez jeden szczegół nie rozżarzy Was do czerwoności
  4. Mama trójki dzieci Małgorzata Socha właśnie wprowadziła w kompleksy tysiące Polek. Zjawiskowe zdjęcia
  5. Katastrofa w Boże Ciało, płonie zabytkowy kościół na zachodzie Polski. Żal patrzeć jak ogień trawi wieżę

Źródło: Interia

Następny artykuł