Mateusz Morawiecki osiągnął szczyt żenady i hipokryzji. Wiemy, dlaczego zabraknie go 11 listopada. Premier nie chce przyjść na obchody prawicy z kilku powodów. Najpierw namawiał do uczestnictwa, a sam się tam nie pojawi.

Mateusz Morawiecki nie pojawi się na obchodach prawicy 11 listopada. Jego tłumaczenia są naprawdę kuriozalne i ludzie nie dowierzają, że coś takie ma w ogóle miejsce. To szczyt żenady i hipokryzji premiera. Zasłania się kilkoma argumentami, które wcześniej nie miały większego znaczenia.

Premier zdradził w rozmowie z „Gazetą Polską”, że nie pojawi się na Marszu Niepodległości. Większość zdawała sobie z tego sprawę, że Morawiecki nie przyjmie zaproszenia. Powody, dla których nie chce się tam pojawić, są naprawdę żenujące. Szef rządu obawia się prowokatorów na obchodach.

Morawiecki bardzo chciał przekonać organizatorów marszu do tego, aby tłumy przemaszerowały według wizji Prawa i Sprawiedliwości. Na Marszu Niepodległości miałby się pojawić wyłącznie biało-czerwone flagi, bez transparentów oraz innych znaków. Organizatorzy nie mogli się na to zgodzić. Przez to premier zrezygnował z przemarszu.

Mateusz Morawiecki mówi, dlaczego nie przyjdzie

Premier rezygnuje także przez to, że na marszu mogą pojawić się prowokatorzy. Mówi, że organizatorzy nie są sobie w stanie z nimi poradzić:

– Niestety, środowiska organizujące ten marsz nie zgodziły się, by powiewały na nim wyłącznie biało-czerwone flagi, żeby nie było żadnych transparentów. W związku z taką postawą zrezygnowaliśmy z udziału w tej manifestacji. Wiemy bowiem, co się działo rok temu – znalazła się grupka osób: przysłowiowa łyżka dziegciu w beczce miodu, która zepsuła całą uroczystość, cały marsz. Nie chcemy uczestniczyć w imprezie, na której mogą znaleźć się również prowokatorzy, a organizatorzy Marszu Niepodległości nie są w stanie zapewnić spokojnego przebiegu manifestacji, nie są w stanie zagwarantować, że nie dojdzie do żadnych prowokacji – powiedział w rozmowie premier Mateusz Morawiecki.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Służba Ochrony Państwa kompromituje Polskę! Tragiczne wpadki formacji

Jeszcze nie tak dawno rząd Prawa i Sprawiedliwości namawiał, aby Polacy wspólnie maszerowali i świętowali w 100 rocznicę odzyskania niepodległości. Najwidoczniej zmienili zdanie, gdyż nie jest to tak, jak oni zaplanowali.

Marsz Niepodległości odbędzie się 11 listopada w Warszawie. Przejdzie z ronda Romana Dmowskiego na błonia Stadionu Narodowego przez Most Poniatowskiego. Organizatorzy zapowiadają, że może przemaszerować nawet 100 tysięcy osób. We Wrocławiu marsz narodowców został zakazany w obawie przed hasłami, jakie mogą się tam pojawić i niebezpieczeństwem związanym z osobami, które mogą się na nim pojawić.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Odkryliśmy! Jest sposób na wyższą emeryturę dla KAŻDEGO, genialnie prosty
  2. W weekend czeka nas totalny chaos w całym kraju! PiS nie wie co robić
  3. Jarosław Kaczyński zniknie w styczniu z polityki. Choroba wygrywa z Prezesem
  4. Znaki zodiaku kobiet, które są cudownymi partnerkami
  5. Delfin podpłynął do nurka, błagał o pomoc. Szokujący finał

Taśmy, które wywołały polityczne trzęsienie ziemi w Polsce

Zobacz również