Masa to najbardziej znany świadek koronny w Polsce. Jeden z szefów mafii pruszkowskiej walnie przyczynił się do jej rozpracowania. Jego zeznania posłużyły nie tylko organom ścigania, ale także mediów do poznania związków sławnych osób z Pruszkowem. Kolejną gwiazdą, której historie ujawnił były gangster jest Daniel Olbrychski.

Masa przygotowuje się obecnie do wydania kolejnej książki na podstawie jego wspomnień. Tym razem gangster bardzo szeroko opisuje związki celebrytów ze środowiskami mafijnymi. Podobno posiada długą listę nazwisk, na której widnieje nawet Daniel Olbrychski.

Masa wspomina mafijne kontakty Olbrychskiego

W książce „Celebryci i bandyci„, która jest wywiadem rzeką z Jarosławem Sokołowskim, przedstawia on historię skradzionego auta Daniela Olbrychskiego. Aktor miał zwrócić się do mafii pruszkowskiej o pomoc w odnalezieniu samochodu.

– Olbrychskiemu zapie*dolono kiedyś auto i przyszedł z tym problemem do „Pruszkowa”,  tak mu ktoś doradził. Skierowali go do Pawlika o wdzięcznym pseudonimie Krzyś. A ten, wychowany na Wołodyjowskim i Kmicicu, jak zobaczył Olbrychskiego, to aż mu się dupa z radości zaślimaczyła, temu staremu recydywiście – wspomina Masa.

Aktor jak najbardziej mógł liczyć na pomoc gangstera, który od razu przystąpił do działania.

Pawlik pomógł mu odzyskać to auto. Kiedy złodzieje zadzwonili z żądaniem okupu, zagroził im połamaniem żeber, nakrzyczał na nich, popisywał się przed Olbrychskim, jak to on jest ważny – dodaje Sokołowski.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

15 gwiazd, które cudem uniknęły śmierci [ZDJĘCIA]

Daniel Olbrychski nie spodziewał się jednak aż tak szybkiego i skutecznego rozwiązania jego problemu. Na drugi dzień po rozmowie z gangsterem samochód stał już na parkingu przed jego domem w Podkowie Leśnej. Auto było wypucowane i zalane pod korek.

– Gdy złodzieje oddali samochód, Olbrychski o mało w dupę nie wszedł Pawlikowi z wdzięczności. Potem się na wódce spotykali i zostali koleżkami. Mocno się zakumplowali – zdradza Masa.

Masa szczerze o życiu celebrytów i mafii

Janusz Szostak, który jest autorem książki, przeprowadził ostatnimi czasy kolejny wywiad z Masą. Podczas rozmowy pojawiło się wiele wątków odnoszących się do mniej lub bardziej zażyłych związków gwiazd ze środowiskami mafijnymi.

Jednym z najbardziej szokujących wyznań gangstera było przyznanie, że dysponuje on listą celebrytek, który świadczyły dla mafii usługi seksu za pieniądze. Co więcej, ma to być proceder, który ciągle trwa.

– Rozmawiając z Masą, zapytałem go, czy proceder z dziewczynami, modelkami trwa nadal. I on mówi: „Słuchaj teraz, co będzie”. Zadzwonił do człowieka i poprosił, żeby podał mu cennik celebrytek, które jeżdżą na spotkania z klientami. Przełączył na głośnomówiący telefon i ten człowiek zaczął odczytywać tak znane nazwiska, że by się pani zdziwiła, i kwoty, za które można te kobiety mieć – powiedział Janusz Szostak w rozmowie z Super Expressem.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Na twarzy dziecka pojawiła się dziwna wysypka. Początkowo lekarze mówili, że to nic groźnego 
  2. Co na to Jacek Kurski?! Tajemnica nagiej sesji słynnej gwiazdy TVP wyszła na jaw 
  3. Za granicą wszyscy mówią tylko o Polaku. Niesamowitym występem podbił X-Factor

Nikt nie wiedział tego o Martyniuku. Tajemnice, które ukrywał latami

Zobacz również