Martyna Wojciechowska właśnie powitała w kraju swoją drugą córkę. Kabula parę dni temu przyjechała do Polski i zostanie tutaj na dłużej. Pierwsze wspólne chwile były bardzo wzruszające dla nich obu. 

Martyna Wojciechowska od paru dni gra główną rolę we wszystkich portalach. Podróżniczka adoptowała Kabule Nkalango- dziewczynkę z Tanzanii, która była bohaterką jednego z odcinków programu „Kobieta na krańcu świata”. Dziewczynka 2 dni temu przyjechała do Warszawy, do zastępczej mamy na wakacje. Martyna po tym jak władze Tanzanii nie wpuściły jej do ojczyzny Kabuli, postanowiła zaprosić dziewczynkę do Polski.

– Jestem w Tanzanii niemile widziana. Nie dostałam zgody na wjazd. Nie dostałam zgody na filmowanie i byłam tym absolutnie zszokowana. Okazało się, że moja działalność na terenie Tanzanii jest po prostu niemile widziana przez rząd, ponieważ nagłaśniam tematy, które są niewygodne – wyznała dla Plejady prowadząca.

To emocjonujące spotkanie, Wojciechowska relacjonowała na Instagramie:

– Moja kochana Kabula w Polsce. Nie wierzę w to, co się dzieje – napisała podróżniczka.

Swoich fanów Wojciechowska wzruszyła do granic możliwości. Pod zdjęciem można przeczytać ponad 2 tysiące ciepłych komentarzy i gratulacji dla dziewczyn.

Druga córka Wojciechowskiej

Pierwszy raz Kabule mogliśmy poznać 4 lata temu, w jednym z programów Wojciechowskiej. Dziewczynka miała wtedy 16 lat. Podróżniczka bardzo się z nią zaprzyjaźniła podczas jednego z odcinków i postanowiła jej pomóc. Zaadoptowała ją na odległość, odwiedzała ją w Tanzanii i wysyłała jej pieniądze na utrzymanie.

– Oświadczyłam oficjalnie przed rządem Tanzanii, że Kabula przechodzi pod moją opiekę i że będę finansować jej życie oraz edukację- przyznaje Wojciechowska. – Po emisji programu wiele osób chciało jej pomóc. Zaczęli przelewać pieniądze na konto utworzone przez zaprzyjaźnioną fundację. Bez żadnej akcji reklamowej zebraliśmy 100 tysięcy złotych i dzięki temu Kabula może kształcić się – dodała.

Odcinek z udziałem młodej tanzanki skłonił Wojciechowską do stworzenia czegoś większego. W tej potrzeby powstał film dokumentalny pt. „Ludzie duchy” za który odpowiedzialna Martyna Wojciechowska i jej partner- Marek Kłosowicz. Dokument dotyka problemu polowań na albinosy na terenie Tanzanii. Produkcja doczekała się już dwóch nagród na festiwalach w Monte Carlo i Hamburgu.

Trudny los Kabuli

Dziewczynka cierpiąca na bielactwo nie miała w Tanzanii łatwego życia. Podczas napadu w jej własnym domu, Kabula straciła rękę. Wszystko dlatego, że w jej kraju albinosi traktowani są jako Ci, którzy mają magiczne moce, a z ich części ciała wytwarzane są amulety. Dziewczynkę ledwo udało się uratować. Zanim trafiła do szpitala, straciła dużo krwi. Po tym zdarzeniu, ale zapewnić jej bezpieczeństwo, władze umieściły Kabule w specjalnym ośrodku. W szkole za wysokimi murami i drutem kolczastym, uczyła się ponad setka chorych dziewcząt. Dziewczynkę na rozprawie czekała konfrontacja ze swoimi oprawcami. Kabula siedziała na sali i patrzyła na nich, ale „przepraszam” nie usłyszała.

Dziś Kabula ma 20 lat

Uczy się w Mwanzie, mieszka w akademiku, uczy się wzorowo. Wciąż marzy o tym, aby zostać prawnikiem i bronić ludzi chorych na albinizm. Dziewczynka jest już bardziej ufna, wierzy w siebie, a na miejscu, spraw Kabuli pilnuje ks. Janusz, misjonarz mieszkający w Afryce od 20 lat.

 

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Doda ma plany wobec Queobonafide! Wściekła Szroeder pęka z zazdrości
  2. Katarzyna Dowbor zmieniła jej życie. Trudno powstrzymać łzy
  3. Żona oskarżonego o pedofilię Piotra T. przerywa milczenie. Szokujące

Najgorętsze romanse gwiazd w 2018 roku [ZDJĘCIA]


15 gwiazd, które cudem uniknęły śmierci [ZDJĘCIA]

Źródło: mamadu.pl

loading...

Zobacz również